Dziennik Gazeta Prawana logo

Ksiądz-gwałciciel skazany na trzy lata więzienia

20 stycznia 2011, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na trzy lata więzienia skazał w czwartek częstochowski sąd rejonowy byłego proboszcza Krzysztofa J., oskarżonego o zgwałcenie w 2006 r. 20-letniej parafianki. Wyrok ogłoszono w powtórnym procesie w tej sprawie - główne jego punkty pokrywają się z pierwotnym.

We wrześniu 2006 r. młoda kobieta poinformowała policję, że została zgwałcona przez proboszcza Krzysztofa J. na plebanii jednej z parafii w Częstochowie. Miało do tego dojść podczas omawiania organizacji obozu młodzieżowego.

Jeszcze tego samego dnia 43-letni ksiądz został zatrzymany. Był aresztowany od 1 września do 16 listopada 2006 r. Areszt zamieniono mu później na dozór policyjny z zakazem opuszczania kraju. Zakazano mu też kontaktowania się z poszkodowaną.

Proces rozpoczął się w maju 2007 r. - ze względu na dobro ofiary był prowadzony z wyłączeniem jawności.

Prokurator domagał się dla księdza, który nie przyznawał się do winy, pięciu lat więzienia. Obrona wnosiła o uniewinnienie oskarżonego, wskazując m.in. że poza zeznaniami kobiety prokuratura nie przedstawiła przekonujących dowodów. We wrześniu 2008 r. częstochowski sąd skazał Krzysztofa J. na trzy lata więzienia - utajniając, podobnie jak przebieg procesu, uzasadnienie wyroku.

Na ławie oskarżonych w tym samym procesie zasiadała zaprzyjaźniona z księdzem kobieta. Według ustaleń śledztwa, miała nakłaniać pokrzywdzoną do wycofania oskarżeń kierowanych pod adresem duchownego. Za podżeganie do składania fałszywych zeznań sąd w 2008 r. wymierzył jej karę pół roku więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę.

Po apelacji obrony, sąd okręgowy uznał, że proces należy przeprowadzić powtórnie. Wyrok zakończonego 14 stycznia procesu, również prowadzonego za zamkniętymi drzwiami, ogłoszono w czwartek. "Krzysztof J. został uznany winnym, sąd wymierzył mu karę trzech lat pozbawienia wolności" - podał PAP rzecznik częstochowskiego sądu sędzia Bogusław Zając.

"Ponadto sąd uznał też winną oskarżoną Ewę N., skazując ją na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności, przy czym Ewie N. sąd karę pozbawienia wolności zawiesił na okres dwóch lat tytułem próby" - dodał sędzia Zając, przypominając, że uzasadnienie tego wyroku również zostało utajnione.

"Sąd po przeprowadzeniu przewodu i przeanalizowaniu wskazań, jakie dał sąd okręgowy, doszedł do przekonania, że należy wydać taki sam wyrok, jaki był, co oczywiście jest dość częstym i nienadzwyczajnym zjawiskiem. Sąd uznał sprawstwo odnośnie zarzucanych czynów" - zaznaczył sędzia Zając.

Czwartkowy wyrok częstochowskiego sądu nie jest prawomocny; nie wiadomo, czy strony zdecydują się na jego zaskarżenie. Prokuratura w powtórzonym procesie zasadniczo zgadzała się z pierwotnym wyrokiem. Oskarżonego bronił tym razem inny obrońca. (PAP)

mtb/ abr/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj