Dziennik Gazeta Prawana logo

Wydział X tropi sprawcę makabrycznej zbrodni w Krakowie

26 stycznia 2011, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nowe ślady pojawiły się w śledztwie dotyczącym rozkawałkowanych zwłok kobiety, znalezionych w Krakowie w 2005 roku. Śledztwo zostało przedłużone do kwietnia - poinformował PAP w środę prok. Janusz Hnatko z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Jak dowiedziała się PAP z wiarygodnego źródła zbliżonego do sprawy, badający ją - wraz z prokuraturą - policjanci z tzw. wydziału X wytypowali kolejnego podejrzanego. Mężczyzna został zatrzymany.

W sprawie jest już siedem podejrzanych osób, cztery z nich pozostają w areszcie. W lutym 2009 roku zarzut zabójstwa postawiono 47-letniemu Zbigniewowi N. Pozostałe osoby pozostają pod zarzutami, m.in. pomocnictwa w zabójstwie lub mataczenia, czyli utrudniania postępowania karnego.

Dla dobra śledztwa prokuratura odmawia podania bliższych informacji o sprawie. "Trwają intensywne czynności w śledztwie, poszukiwane są, m.in. kolejne części ciała ofiary" - powiedział PAP prok. Hnatko.

Ofiarą zabójstwa była kobieta o nieustalonej dotąd tożsamości. Zginęła w 2005 roku od ciosu w klatkę piersiową. Jej zwłoki zostały następnie poćwiartowane i rozrzucone w różnych miejscach Krakowa. Korpus znaleziono w grudniu 2005 r. przy ul. Na Wrzosach w okolicach Parku Jerzmanowskich, głowę - w lutym 2006 w rejonie fortu Bodzów.

Prokuratura przez rok badała sprawę zabójstwa i umorzyła śledztwo z powodu niewykrycia sprawcy. Półtora roku później śledztwo zostało podjęte na nowo. Powodem były nowe informacje, uzyskane w sprawie.

Na początku 2009 roku materiał zebrany, m.in. przy pomocy policjantów z tzw. wydziału X małopolskiej policji, badającego najtrudniejsze sprawy kryminalne, pozwolił na przedstawienie Zbigniewowi N. zarzutów. Mężczyzna od dłuższego czasu odbywał karę pozbawienia wolności. Jak podawała wówczas prokuratura, podejrzany nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym.

Policji nie udało się ustalić tożsamości ofiary. Na podstawie znalezionej czaszki wykonana została rekonstrukcja twarzy kobiety. Ofiara miała około 50 lat, ok. 160 cm wzrostu, ciemne włosy i widoczne na twarzy defekty - m.in. złamany nos.

Policjanci z archiwum X ustalili, że ofiara prawdopodobnie była narodowości ukraińskiej lub rosyjskiej i nie miała w Polsce rodziny. Po opublikowaniu w sierpniu 2008 roku wizerunku zrekonstruowanej twarzy kobiety nie zgłosił się nikt, kto pomógłby w ustaleniu jej tożsamości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj