Jak dowiedziała się PAP z wiarygodnego źródła zbliżonego do sprawy, badający ją - wraz z prokuraturą - policjanci z tzw. wydziału X wytypowali kolejnego podejrzanego. Mężczyzna został zatrzymany.

W sprawie jest już siedem podejrzanych osób, cztery z nich pozostają w areszcie. W lutym 2009 roku zarzut zabójstwa postawiono 47-letniemu Zbigniewowi N. Pozostałe osoby pozostają pod zarzutami, m.in. pomocnictwa w zabójstwie lub mataczenia, czyli utrudniania postępowania karnego.

Dla dobra śledztwa prokuratura odmawia podania bliższych informacji o sprawie. "Trwają intensywne czynności w śledztwie, poszukiwane są, m.in. kolejne części ciała ofiary" - powiedział PAP prok. Hnatko.

Ofiarą zabójstwa była kobieta o nieustalonej dotąd tożsamości. Zginęła w 2005 roku od ciosu w klatkę piersiową. Jej zwłoki zostały następnie poćwiartowane i rozrzucone w różnych miejscach Krakowa. Korpus znaleziono w grudniu 2005 r. przy ul. Na Wrzosach w okolicach Parku Jerzmanowskich, głowę - w lutym 2006 w rejonie fortu Bodzów.

Prokuratura przez rok badała sprawę zabójstwa i umorzyła śledztwo z powodu niewykrycia sprawcy. Półtora roku później śledztwo zostało podjęte na nowo. Powodem były nowe informacje, uzyskane w sprawie.

Na początku 2009 roku materiał zebrany, m.in. przy pomocy policjantów z tzw. wydziału X małopolskiej policji, badającego najtrudniejsze sprawy kryminalne, pozwolił na przedstawienie Zbigniewowi N. zarzutów. Mężczyzna od dłuższego czasu odbywał karę pozbawienia wolności. Jak podawała wówczas prokuratura, podejrzany nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym.



Reklama

Policji nie udało się ustalić tożsamości ofiary. Na podstawie znalezionej czaszki wykonana została rekonstrukcja twarzy kobiety. Ofiara miała około 50 lat, ok. 160 cm wzrostu, ciemne włosy i widoczne na twarzy defekty - m.in. złamany nos.

Policjanci z archiwum X ustalili, że ofiara prawdopodobnie była narodowości ukraińskiej lub rosyjskiej i nie miała w Polsce rodziny. Po opublikowaniu w sierpniu 2008 roku wizerunku zrekonstruowanej twarzy kobiety nie zgłosił się nikt, kto pomógłby w ustaleniu jej tożsamości.