W grudniu 2008 r. Dariusz N., kręgarz z Zakopanego, legitymujący się ukończonym kursem terapii manualnej, przyjmował pacjentów na plebani w Lewiczynie k. Belska Dużego (Mazowieckie).

Reklama

W trakcie zabiegu nastawiania kręgów jeden z pacjentów źle się poczuł. Mężczyzna w wieku ok. 30 lat miał kłopoty z oddychaniem, stracił przytomność i został zabrany przez pogotowie do szpitala. W ciągu niespełna dwóch miesięcy pacjent zmarł.

Powołany przez prokuraturę biegły z zakresu neurochirurgii stwierdził m.in., że zabieg wykonywany przez kręgarza na kręgosłupie pacjenta doprowadził do udaru móżdżku, a w konsekwencji do zgonu mężczyzny.

Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego w Grójcu.