Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera o "próbne podejście". Członkowie komisji się tłumaczą

31 lipca 2011, 18:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Członkowie komisji wyjaśniającej okoliczności katastrofy smoleńskiej Wiesław Jedynak i Maciej Lasek podkreślili w niedzielę, że użyte przez nich w piątek na konferencji prasowej sformułowanie "próbne podejście do lądowania" oznacza, że załoga wykonuje podejście do lądowania do minimalnej dopuszczalnej przepisami wysokości zniżania.

"Nie było intencją załogi lądowanie za wszelką cenę, a jedynie wykonanie podejścia do minimalnej wysokości zniżania, a potem odejścia na drugi krąg" - podkreślił Jedynak w niedzielnej rozmowie z PAP. Lasek zauważył, że załogę TU-154M do podejścia do minimalnej wysokości zniżania uprawniały przepisy.

"Piloci mieli prawo podejść do minimalnej wysokości zniżania, bez względu na warunki atmosferyczne panujące na lotnisku w Smoleńsku" - zaznaczył. Jedynak wyjaśnił, że użyte w piątek na konferencji prasowej sformułowanie o "próbnym podejściu odnosi się bardziej do interpretacji intencji załogi, niż do określenia procedury działania".

"Prezentacja raportu na konferencji prasowej nie była skierowana do profesjonalistów, tylko do szerokiej publiczności, dlatego staraliśmy się używać słów, które odnosiłyby się do znaczenia, a nie definiowały w sposób ściśle techniczny pewne pojęcia" - tłumaczył Jedynak. "Dlatego powiedzieliśmy (na konferencji), że załoga miała zamiar wykonać podejście próbne, chociaż mogliśmy powiedzieć, że załoga miała zamiar wykonać podejście do minimalnej wysokości zniżania dla tego rodzaju podejścia, następnie wykonać odejście, po nieudanym podejściu. To zbitek słów, który mógłby być całkowicie niezrozumiały" - mówił ekspert.

Jedynak zaznaczył, że w raporcie i pracach analitycznych komisja wykazała dokładnie, że załoga rozpoczęła proces podejścia do lądowania, określając, że będzie go kontynuowała do osiągnięcia minimalnej wysokości zniżania. "Jest to zgodne z przepisami, regulaminem lotów obowiązującym wtedy w lotnictwie wojskowym i nie jest to niebezpieczne" - wyjaśnił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj