Dziennik Gazeta Prawana logo

IKEA podejrzana o zatrucie rzeki. Jest śledztwo

18 listopada 2011, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
IKEA podejrzana o zatrucie rzeki. Jest śledztwo
Shutterstock
Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim podjęła decyzję, że zostanie wszczęte śledztwo dotyczące zatrucia rzeki Białej. W piątek trafiło do niej zawiadomienie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Za zatrucie ma odpowiadać fabryka IKEA w Koszkach.

W poniedziałek zostanie formalnie wszczęte postępowanie przygotowawcze - poinformował PAP szef Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim (Podlaskie) Krzysztof Zwoliński.

W zawiadomieniu WIOŚ mowa jest o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przeciwko środowisku przez spółkę Swedspan (należącą do grupy IKEA - PAP), która jest właścicielem fabryki w Koszkach.

Kwalifikacja prawna dotyczy artykułu z Kodeksu karnego, który mówi o zanieczyszczeniu wody, powietrza lub ziemi "w takiej ilości lub w takiej postaci, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach".

Jak dodał prokurator, wśród dołączonych do zawiadomienia dokumentów są m.in. kopie sprawozdań badań laboratoryjnych przeprowadzonych przez WIOŚ.

Rzeki Biała została zanieczyszczona na początku listopada. Wobec tego, że badania WIOŚ wykazały, iż przyczyną są chemikalia, które dostały się do wody z fabryki w Koszkach, wstrzymano rozruch technologiczny zakładu. W ubiegłym tygodniu warunkowo go wznowiono, za zgodą Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Białymstoku.

Szefowa WIOŚ w Białymstoku Grażyna Żyła-Pietkiewicz powiedziała w piątek PAP, że trwają ustalenia z przedstawicielami zakładu co do możliwości uruchomienia produkcji. Firma stara się o zgodę na użytkowanie fabryki, zbiera stosowne opinie a jedną z nich jest opinia inspektoratu. Jak zaznaczyła Żyła-Pietkiewicz, fabryka w Koszkach stosuje się do wszelkich zaleceń inspektorów.

Według ustaleń WIOŚ, chemikalia przedostały się do rzeki przez kanał odprowadzający. Wskutek zatrucia w rzece Białej znaleziono ok. 50 kg śniętych ryb i żab. W ściekach oprócz chemikaliów były także drewniane wióry. Śnięte ryby znaleziono też w pobliskich stawach hodowlanych.

Spółka Swedspan, powołując się na własne badania, zaprzeczyła jednak, że to fabryka w Koszkach przyczyniła się do zatrucia rzeki. W komunikacie przesłanym PAP spółka napisała, że "jest przekonana, że potencjalnie szkodliwa zmiana składu chemicznego wody w rzece nie została spowodowana przez rozruch technologiczny zakładu Swedspan".

Inspektorat w zawiadomieniu do prokuratury pisze o podejrzeniu popełnienia przestępstwa spowodowania nieumyślnego zagrożenia dla środowiska oraz zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt.

Rozruch technologiczny w fabryce ultracienkich płyt wiórowych w Koszkach w gminie Orla trwa od połowy czerwca 2011 r. W ocenie Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych była to największa w 2010 roku inwestycja zagraniczna w Polsce. Jej wartość wynosi 140 mln euro (ok. 627,2 mln zł), z czego z unijnego Programu Innowacyjna Gospodarka pochodzi 145,7 mln zł. Docelowo - do połowy 2012 roku - ma tu pracować 250 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj