To był jeden z najbardziej znanych kotów w Polsce, a przy okazji przyjaciel Jarosława Kaczyńskiego. Wiadomość o śmierci zwierzęcia obiegła Polskę. Jednak szef PiS, by zapełnić pustkę po stracie ulubieńca, najpewniej sprawi sobie nowego pupila.
Joachim Brudziński, jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, przyznał w rozmowie z "Faktem", że prezes PiS bardzo przeżywa śmierć swego ulubieńca. "To świeża rana" - mówi w rozmowie z tabloidem.
Jednocześnie przyznaje, że gdy tylko były premier otrząśnie się po stracie Alika, z pewnością przygarnie nowego kota.
"Tyle bożych stworzeń jest do przygarnięcia na tym świecie. A prezes jest wyczulony zwłaszcza na los tych odrzuconych zwierząt: chorych, porzuconych, cierpiących w schroniskach" - zapewnia Brudziński.
>>> Czytaj także >>> Wałęsa: Nie wsiądę już na motor. Nowe zdjęcia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|