Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjanci i lekarze nie pomogli rannej. Uznali, że to manekin

15 lutego 2012, 19:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
policja
policja/Shutterstock
Śledczy sprawdzają skandaliczne zachowanie policjantów i lekarzy w Świdnicy. Z okna wyskoczyła kobieta, tymczasem funkcjonariusze uznali, że to... manekin. I nie próbowali udzielić jej pomocy

Świdnicka prokuratura prowadzi śledztwo, które ma wyjaśnić, czy policjanci i lekarz, którzy nie udzielili pomocy kobiecie leżącej na podwórku, dopełnili obowiązków. Według prokuratury, mieli oni uznać, że to manekin. Za nieudzielenie pomocy grozi do 3 lat więzienia. Chodzi o tragiczne w skutkach zdarzenie, jakie miało miejsce w Świdnicy (Dolnośląskie) w listopadzie ub.r. Do leżącej na podwórku kobiety, która prawdopodobnie wypadła lub wyskoczyła z okna 3. piętrze, wezwano policję i pogotowie.

"Patrol policji i ekipa pogotowia ratunkowego wezwana na miejsce nie podjęli reanimacji, bowiem policjant stwierdził, że to nie kobieta, lecz manekin" - powiedział PAP w środę Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy. To policjant - relacjonował prokurator - uznał, że ma do czynienia z manekinem; funkcjonariusz miał dojść do takich wniosków po tym, jak obejrzał i dotknął leżącej postaci.

Prokurator podkreślił, że opinia policjanta sprawiła, iż lekarz nie podjął reanimacji ani innych czynności. "Wezwane na miejsce służby oddaliły się. Dopiero druga ekipa podjęła czynności" - zaznaczył Rusin. Drugi zespół ratowników ustalił, że leżąca postać to kobieta i że już nastąpił zgon" - mówił Rusin. Nie wiadomo, kto dotarł na miejsce pierwszy: policja czy lekarz. Kwestia ta ma być wyjaśniona w toku śledztwa.

Obecnie prokuratura wystąpiła do biegłych o opinię, czy kobieta żyła w chwili, gdy na miejsce przybył pierwszy patrol policji i ekipa pogotowia ratunkowego. Wiadomo, że kobieta w wyniku upadku doznała licznych obrażeń, które były przyczyną zgonu. "Jeśli kobieta żyła i nie udzielono jej pomocy, będziemy mogli postawić zarzuty. Policjantom zarzut niedopełnienia obowiązków, a ekipie pogotowia - zarzut nieudzielenia pomocy" - mówił Rusin. Za tego typu przestępstwo grozi do 3 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj