Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczątki Tu-154 w garażu. Śledczy przesłuchali ursynowskich samorządowców

14 marca 2012, 18:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wrak samolotu Tu-154
Wrak samolotu Tu-154/MAK
Prokuratorzy wojskowi, w związku z możliwym odnalezieniem szczątków Tu-154M, przesłuchali czterech samorządowców ze stołecznego Ursynowa - poinformowała Naczelna Prokuratura Wojskowa. Delegacja Ursynowa w tym tygodniu była w Smoleńsku.

- powiedział kpt. Marcin Maksjan z NPW. Dodał, że ewentualne dalsze decyzje zostaną podjęte po analizie uzyskanych materiałów.

Wtorkowy "Super Express" napisał, że delegacja ursynowskich samorządowców podczas wizyty na miejscu katastrofy Tu-154M została zaczepiona przez okolicznego mieszkańca, który zaprowadził ich do swojego garażu i pokazał m.in. części wraku samolotu. NPW przekazała wtedy, że jeśli ta informacja się potwierdzi, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie - która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej - podejmie decyzję do rosyjskiego Komitetu Śledczego.

- przypomniała NPW.

Jeden z przesłuchanych w środę samorządowców - burmistrz Ursynowa Piotr Guział - powiedział dziennikarzom po wyjściu z prokuratury, że mężczyzna posiadający szczątki samolotu mówił, iż odkupił je od zbieraczy złomu. - powiedział.

Guział dodał, że towarzyszący polskiej delegacji przedstawiciele lokalnych władz smoleńskich powiadomili o fakcie znalezienia szczątków z katastrofy rosyjską prokuraturę. - zaznaczył burmistrz.

Delegacja Ursynowa udała się do Smoleńska, aby podpisać umowę o współpracy między tym rosyjskim miastem a Warszawą. Podpisane w poniedziałek porozumienie dotyczy m.in.: kultury, oświaty, sportu oraz wspólnej ochrony zabytków w ramach badania historycznego i kulturowego dziedzictwa obu narodów.

W październiku 2010 r. oględzin miejsca katastrofy w Smoleńsku dokonała - na wniosek polskiej prokuratury - grupa polskich archeologów i geofizyków. Prokuratura podawała, że oględziny miały na celu . Grupa odnalazła wtedy ponad 5 tys. przedmiotów związanych z katastrofą. Dokumenty z tych prac polska prokuratura uzyskała w kwietniu ubiegłego roku. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj