Do prokuratury trafi siedem zawiadomień w związku z fałszowaniem mięsa
wołowego. To skutek przeprowadzenia blisko 1 tys. kontroli w zakładach
mięsnych.
Jedną firm, które sprawdzane będą teraz przez prokuraturę będzie zakład Mipol z okolic Nowego Sącza. Choć jego szefostwo zapewnia, że nie dodawano koniny do mięsa wołowego, to jednak kupowało ją z Rumunii. Mięso trafiało następnie do innych krajów europejskich - głównie na wschód i południe.
Wątpliwości weterynarzy wzbudziła przede wszystkim dokumentacja. Okazało się, że w większości były to paragony. - bronił się w rozmowie z RMF FM współwłaściciel Mipolu.
Wiadomo także, że dwie z trzech próbek, w których znaleziono koninę, pochodziły z Polski. Trwa sprawdzenie, czy doszło do zanieczyszczenia towaru, czy do fałszerstwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane