Dziennik Gazeta Prawana logo

Głodująca Polka samochodem konsularnym opuściła Białoruś

12 kwietnia 2013, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Głodująca Polka samochodem konsularnym opuściła Białoruś
dziennik.pl
Teresa Strzelec wróciła wreszcie do rodziny w kraju. Polka została przez granicę przewieziona samochodem służby konsularnej - podaje TVP Info. Polka od ponad miesiąca nie mogła wyjechać z Białorusi. Miejscowe służby domagały się od niej zapłacenia wysokiego cła za samochód, wart wielokrotnie mniej. Auto wcześniej same zarekwirowały i sprzedały.

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Marcin Bosacki potwierdził rano Informacyjnej Agencji Radiowej, że kobieta ma dziś opuścić Białoruś. - powiedział Marcin Bosacki.

Wczoraj wieczorem Uładzimir Arłouski z Państwowego Komitetu Celnego Białorusi powiedział, że Polce pozwolono na wyjazd ze względów humanitarnych. - zapewnił Arłouski.

Teresa Strzelec na razie nie chce rozmawiać z dziennikarzami. Od poniedziałku prowadziła głodówkę protestacyjną.

Białoruskie władze nie chciały pozwolić Teresie Strzelec na powrót do kraju, domagając się od niej zapłacenia wysokiego cła za jej wielokrotnie mniej wart samochód, który same wcześniej zarekwirowały i sprzedały.

Jak poinformował wczoraj wieczorem Uładzimir Arłouski z białoruskiego Państwowego Komitetu Celnego, "nie zważając na fakt, że polska obywatelka nie uiściła należnych opłat związanych z autem pozostawionym na Białorusi", strona białoruska "ze względów humanitarnych" wydała zgodę na jej powrót do kraju.

Sytuację Teresy Strzelec szeroko opisywały zarówno media polskie, jak i niezależne białoruskie. Informował o niej nawet znany rosyjski portal internetowy gazeta.ru. W jej sprawie interweniował u białoruskich władz nasz MSZ, w tym Ambasada Polski w Mińsku.

Rok temu Teresa Strzelec pojechała samochodem na wycieczkę do Mińska. Auto zepsuło się i musiała zostawić je w warsztacie. Bez zgody kobiety autem jeździł syn właściciela warsztatu. Gdy zatrzymała go białoruska milicja, samochód został zarekwirowany i przekazany do składu celnego - bowiem zgodnie z tamtejszym prawem cudzoziemiec nie może go odstępować swojego auta innej osobie. W styczniu sąd w Brześciu orzekł, że samochód ma być oddany właścicielce, jednak okazało się, że celnicy zdążyli je już sprzedać.

Zaproponowali jej zwrot pieniędzy. Sąd, który uchylił konfiskatę mienia, zobowiązał jednak Polkę do zapłaty cła i podatków wraz z odsetkami - w łącznej wysokości blisko 16 tysięcy euro. Teresa Strzelec nie zapłaciła. Kiedy na początku marca przyjechała do Brześcia, anulowano jej wizy i uniemożliwiono wyjazd, domagając się uiszczenia "zaległych opłat".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj