Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjanci ściągali haracze? "To może być jeden z największych skandali w policji"

17 kwietnia 2013, 09:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policjanci
Policjanci/Shutterstock
Śledczy sprawdzają, czy policjanci z gdańskiego CBŚ stworzyli grupę przestępczą, która zajmowała się ściąganiem haraczy - pisze "Rzeczpospolita". Gazeta nieoficjalnie dowiedziała się, że z tym śledztwem związek może mieć dymisja naczelnika Centralnego Biura Śledczego w Gdańsku, Przemysława Zycha.

Według informatora "Rzeczpospolitej", jeśli zeznania świadków potwierdzą się, będziemy mieć do czynienia z jednym z największych skandali w polskiej policji.

Śledztwo sięga początków CBŚ, kiedy czwórka oficerów biura zajęła się obstawianiem klubów i dyskotek w Trójmieście. Byli za to opłacani przez właścicieli lokali. Niedługo później funkcjonariusze CBŚ zaczęli tez ochraniać trójmiejskie agencje towarzyskie. Za konkretne pieniądze, które miały trafiać do oficerów z zarządu, gwarantowano tym klubom spokój - mówi informator gazety.

Policjanci CBŚ mieli się też zajmować ochroną trójmiejskich biznesmenów i za comiesięczne wypłaty gwarantować im nietykalność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj