Policja sprawdza, czy zatrzymany na początku tygodnia w Elblągu dyrektor regionalny jednego z banków przywłaszczał pieniądze tylko jednej klientki.
Są podejrzenia, że ofiar bankiera- złodzieja może być więcej - wyjaśnia Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. Policja będzie we współpracy z bankiem weryfikować operacje na innych kontach, do których miał dostęp zatrzymany.

36- letni Arkadiusz S. przyznał, że przez dwa lata przywłaszczył sobie 700 tysięcy złotych, które wypłacał z konta zamożnej elblążanki. Mechanizm oszustwa był prosty - mówi Jakub Sawicki. Bankier przy okazji realizowania większych wypłat przez klientkę, powiększał ich kwoty, nadwyżkę kierując do własnej kieszeni. Arkadiusz S. przyznał, że spodziewał się wykrycia kradzieży i nawet czekał na policję. Za przywłaszczenie pieniędzy klientki czeka go proces i kara nawet 5 lat więzienia.