- mówi w rozmowie z TOK FM ksiądz Wojciech Lemański. Zapewnia też, że nie ma mowy o żadnym podtekście seksualnym. - tłumaczy w rozmowie z TOK FM.
Co więc zaszło w kurii? - wyjaśnia ksiądz Lemański.
Początkowo spotkanie było spokojne, ale potem górę zaczęły brać emocje arcybiskupa Henryka Hosera. - mówi duchowny. - opowiada w TOK FM ksiądz Wojciech Lemański.
Wyjaśnia, że potem napisał list do hierarchy, by się spotkać i jeszcze raz porozmawiać o tej sprawie. Byłem pewien, że arcybiskup przyzna, że to było nieprzemyślane - tłumaczy. Tak się jednak nie stało. Rozmowa zeszła na . - opisuje duchowny.
Ksiądz Lemański mówi także, o co chodzi mu w sporze z arcybiskupem. Chciałem, by uznano, jak wielką krzywdę wyrządzono drugiemu człowiekowi słowami, które być może dla arcybiskupa Hosera nic nie znaczą. Wiem, ile znaczą dla ludzi, którzy właśnie z powodu obrzezania stracili swoje życie lub swoich najbliższych. Mam w pamięci setki historii dziewczyn i dziewczynek żydowskich, m.in. tych uratowanych w sierocińcu w Chotomowie, które dziękowały Bogu, że nie są chłopcami, bo nie miałyby szans na przeżycie - stwierdził.