Pasażerowie tramwaju przejeżdżającego przez centrum Warszawy sądzili, że ktoś kamieniami rzucał w szyby. W rzeczywistości tramwaj został ostrzelany. Sprawą zajęła się policja.
Nie wiadomo, kto mógł się tego dopuścić. Na szczęście nikt nie został ranny. Tramwaj jechał akurat aleją Jana Pawła II, kiedy w okolicach ulicy Stawki padły strzały.
Pojazd zjechał do zajezdni przy ul. Narutowicza, gdzie ślady na uszkodzonych szybach badają policjanci i nadzór ruchu Tramwajów Warszawskich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zobacz
|