Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dzieci same wchodziły do łóżek..." Prokuratura: Nie będzie śledztwa

15 stycznia 2014, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ksiądz biblia
Ksiądz biblia/Shutterstock
Prokuratura w Radomsku odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie doniesień po wywiadzie na temat pedofilii, księdza Ireneusz Bochyńskiego. Ale zdaniem Tomasza Terlikowskiego żadna decyzja prokuratury nie zmieni faktu, iż ksiądz zachował się skandalicznie.

Duchowny z Piotrkowa Trybunalskiego w rozmowie z dziennikarką miał powiedzieć

- mówi IAR Tomasz Terlikowski. Jego zdaniem, dla tego kapłana dotkliwą kościelną karą było usunięcie z funkcji rektora świątyni Panien Dominikanek.

Po wywiadzie księdza Ireneusza Bochyńskiego zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury złożył mężczyzna, który dziś mieszka poza granicami Polski. Kiedy miał 14 lat - według tego, co mówił - w 1990 roku miało dojść ze strony księdza Bochyńskiego wobec niego do tzw. innej czynności seksualnej. 

Prokuratura oceniła, że sprawa się przedawniła. Sam ksiądz Bochyński przepraszał za słowa z wywiadu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj