Dziennik Gazeta Prawana logo

Silny wiatr w górach. Konar drzewa przygniótł dziecko

1 lutego 2014, 18:50
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Bieszczady zimą
Bieszczady zimą/Shutterstock
Nagła zmiana pogody przyniosła pierwsze ofiary. Silny wiatr w górach zabił narciarza, a na ośmioletnią dziewczynkę spadł konar drzewa.

Nie pomogła reanimacja GOPR i pogotowia ratunkowego. 33-letni narciarz spod Dzierżoniowa zmarł po przewróceniu się na stoku. Powodem upadku mógł być silny wiatr, który od dwóch dni wieje w górach.

W Dusznikach-Zdroju, na Jamrozowej Polanie, na wychodzącą z lasu grupę ludzi spadł konar drzewa. Poważnie ranił 8-letnią dziewczynkę. Została przewieziona do szpitala we Wrocławiu. Okoliczności zdarzenia wyjaśni policyjne śledztwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj