Poznański seksuolog Lechosław Gapik, skazany za molestowanie pacjentek,
jest już za kratami. Do aresztu w Poznaniu doprowadzili go policjanci,
bo profesor nie stawił się na wezwanie sądu.
Miał się stawić w więzieniu już w połowie stycznia, ale wtedy trafił do szpitala. Powołując się na zły stan zdrowia, chciał wstrzymania kary.
- mówi wiceprezes Sądu Okręgowego w Poznaniu Jarema Sawiński. Z opinii biegłych wynika, że profesor Gapik może przebywać w więzieniu.
Policjanci zatrzymali profesora w jego mieszkaniu. W przyszłym miesiącu sąd zajmie się wnioskiem skazanego o przerwę w karze. Powodem ma być zły stan zdrowia.
Lechosław Gapik nigdy nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Sąd skazał go na 4 lata więzienia na podstawie zeznań sześciu pacjentek, które korzystały z terapii w jego prywatnym gabinecie na poznańskich Ratajach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zobacz
|