Niewiele brakowało, a tęcza na warszawskim Placu Zbawiciela znów poszłaby z dymem. Kontrowersyjną instalację uratował patrol straży miejskiej. Tęcza zajęła się płomieniem, kiedy interweniowali strażnicy...
W nocy z soboty na niedzielę strażnicy miejscy patrolujący okolice Placu Zbawiciela zauważyli dwóch mężczyzn kręcących się przy tęczy. Jak się okazało, jeden z nich próbował podpalić kontrowersyjną instalację - informuje tvnwarszawa.pl. Kwiaty zajęły się już płomieniem, kiedy funkcjonariusze postanowili sprawdzić obu mężczyzn.
- wyjaśnia w rozmowie z tvnwarszawa.pl Katarzyna Dobrowolska z warszawskiej straży miejskiej.
Patrol wylegitymował obu mężczyzn. Ten, który podpalał tęczę, 28-latek, był pod wpływem alkoholu. Okazało się, że miał 1,5 promila.
Mężczyzna został zatrzymany przez policję. W poniedziałek stanie przed prokuratorem. Prawdopodobnie usłyszy zarzut usiłowania zniszczenia mienia znacznej wartości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN Warszawa
Powiązane