Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura Generalna interweniuje. Zarzuty wobec wiceministra znikają

3 października 2014, 07:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Kapica
Jacek Kapica/Newspix
Jacek Kapica, wiceminister finansów i szef Służby Celnej miał usłyszeć zarzuty. Nie usłyszał, bo po interwencji Prokuratury Generalnej śledztwo w jego sprawie odebrano prokuratorowi i szybko przeniesiono do innej prokuratury.

Niedopełnienie obowiązków służbowych - taki zarzut groził Jackowi Kapicy w śledztwie dotyczącym tak zwanych jednorękich bandytów, czyli maszyn do uprawiania gier hazardowych o wysokie wygrane. Na "aferze hazardowej" i nieodprowadzanych podatkach Skarb Państwa stracił miliardy złotych. Zarzuty usłyszało już około 200 osób, w tym nie tylko właściciele firm z automatami, ale nawet wysoko postawieni urzędnicy w ministerstwie finansów. Wiceminister jednak zarzutów nie usłyszał - donosi tvn24.pl.

4302270-automaty-do-gry.jpg
Automaty do gry

Jak dowiedział się portal, Prokuratura Generalna odebrała to śledztwo Prokuraturze Apelacyjnej w Białymstoku i przekazała śledczym z Poznania. Dlaczego?

- przyznaje anonimowo w rozmowie z tvn24.pl jeden z prokuratorów Prokuratury Generalnej. Portal poszedł tym tropem i jak ustalił, 16 lipca zastępca białostockiego prokuratora apelacyjnego wystawił pismo, w którym powiadomił Departament do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Generalnej o zamiarach postawienia zarzutu Jackowi Kapicy. Wiceminister został wezwany do prokuratury na 4 września, ale wtedy interweniował jeden z zastępców Andrzeja Seremeta, prokuratora generalnego. Zwrócił się do szefa Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku z prośbą o wyjaśnienie, czy zarzut wobec wiceministra na pewno będzie uzasadniony.

Efekt? 14 sierpnia białostocka prokuratura uchyliła zarzut wobec Jacka Kapicy. Rzeczywiście w tym czasie prokurator prowadzący śledztwo, a także zastępca prokuratora apelacyjnego w Białymstoku byli na urlopach.

Szef białostockiej apelacji Andrzej Tańcula zrobił coś jeszcze - donosi tvn24.pl. Zwrócił się do Prokuratora Generalnego, by przekazał śledztwo innej prokuraturze. W Warszawie zdecydowano, że badaniem "afery hazardowej" zajmie się Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj