Choć na pierwszy rzut oka jest to pytanie z kategorii political fiction, postanowiliśmy sprawdzić, na ile realne jest to, że Polska doczeka się własnej broni atomowej. Nasze pytania rozpoczęliśmy od Ministerstwa Obrony Narodowej. - - wyjaśnia w rozmowie z dziennik.pl płk Jacek Sońta, rzecznik prasowy MON.
Mimo to nie poddaliśmy się. Co by było, gdyby nagle rządzący Polską zmienili zdanie i uznali, że bomba atomowa jest nam niezbędna? Podobne pomysły zgłaszał kandydat na prezydenta Stan Tymiński już ponad 20 lat temu. Wyobraźmy sobie sytuację, że nagle do naszych naukowców przychodzą tajemniczy panowie z jeszcze bardziej tajemniczych służb i zadają pytanie: ile czasu trzeba byśmy skonstruowali bombę atomową? - wyjaśnia prof. Andrzej Korejwo, fizyk jądrowy z Uniwersytetu Łódzkiego. - - dodaje naukowiec.
Oprócz linii technologicznych, których obecnie nie mamy, do stworzenia bomby atomowej potrzebny jest wzbogacony uran. - - stwierdza prof. Korejwo.
Warto jednak pamiętać, że jedyny dziś reaktor jądrowy o dźwięcznym imieniu Maria działa w Narodowym Centrum Badań Jądrowych w podwarszawskim Świerku i w przyszłym tygodniu będzie obchodził swoje 40 urodziny. - - mówi Marek Sieczkowski, rzecznik NCBJ. Warto przypomnieć, że swego czasu mieliśmy 6 takich reaktorów.
Ale nawet jeśli już posiadamy odpowiednią technologię i wyprodukujemy bombę, wciąż pozostaje jeszcze poważny problem: jak dostarczyć tę bombę na terytorium potencjalnego wroga? - - tłumaczy Mariusz Cielma, redaktor naczelny portalu dziennikzbrojny.pl. - - dodaje ekspert do spraw uzbrojenia.
Polskie F-16 też mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia bomb atomowych.
Jednak gdybyśmy zdołali bombę atomową zbudować i przystosowalibyśmy do przenoszenia broni jądrowej nasze F-16 (w zbudowanie rakiet nie ma co wierzyć), to pozostaje jeszcze jedna, chyba najważniejsza kwestia. - - tłumaczy Jacek Durkalec z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
- podkreśla ekspert w rozmowie z dziennik.pl.