Syn Jana Kulczyka tłumaczy, że od dawna był przygotowany do przejęcia kontroli nad rodzinną firmą. Zapewnia, że gdy został nowym szefem, to jego ojciec nigdy nie sterował z tylnego siedzenia. Był jednak dla niego "chodzącą kopalnią wiedzy".
- mówi w rozmowie z polskim wydaniem "Forbesa" Sebastian Kulczyk. Przyznał jednak, że konsultował ze swym ojcem wszystkie decyzje. - wyjaśnił.
Syn Jana Kulczyka opowiedział też o swym dorastaniu w domu najbogatszego Polaka. Oczywiście, łatwiej jest w życiu, jeśli ma się zamożnych rodziców, ale ja byłem trzymany krótko. Ochroniarzy w szkole nie miałem. Nie chciałem, żeby ludzie traktowali mnie jak jakiegoś dziwaka - stwierdza. Zapewnia też, że ceni swoją prywatność, większość jego przyjaciół to ludzie z czasów szkolnych, a na salonach nie bywa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Forbes
Powiązane
Zobacz
|