W trakcie sześciu miesięcy obowiązywania nowelizacji ustawy o lasach narodowy monopolista w 15 przypadkach skorzystał z prawa pierwokupu działek leśnych.
Definicja lasu
30 kwietnia 2016 r. weszła w życie zmiana ustawy o lasach (Dz.U. z 2016 r. poz. 586 ze zm.), a wraz z nią wprowadzono nowe zasady obrotu nieruchomościami leśnymi. Na ich podstawie Skarb Państwa został wyposażony w szerokie uprawnienia. wskazuje adwokat Anna Woźniakowska z kancelarii Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni.
Mówiąc wprost, strony umowy sprzedaży, których przedmiotem chociażby w części są działki leśne, zobowiązane są zawrzeć umowy warunkowe i poczekać, czy Lasy Państwowe nie skorzystają ze swego przywileju. Lasy mają na reakcję miesiąc, licząc od momentu, gdy do właściwego nadleśniczego trafi zawiadomienie o dokumencie sporządzonym przed notariuszem. W tym czasie nadleśniczy zainteresowany działką musi skierować do dyrektora generalnego LP pisemny wniosek o zgodę na zakup. Dyrektor na jego rozpoznanie ma siedem dni.
W ocenie mec. Woźniakowskiej nowe przepisy są zbyt restrykcyjne, przez co mogą m.in. ograniczyć popyt na domy położone na terenach leśnych i wpłynąć na obniżenie ich ceny. Powód? Każdy właściciel budynku, który stoi na gruncie choćby w części oznaczonym jako las w ewidencji gruntów i budynków lub przeznaczonym do zalesienia w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, musi liczyć się z tym, że Lasy Państwowe mogą zakwestionować cenę transakcji i kupić nieruchomość według wyceny zleconej przez sąd. Taką możliwość dał bowiem państwowemu podmiotowi art. 37g ustawy o lasach.
podkreśla Woźniakowska.
I przypomina, że czasem bywa i tak, że samosiejki, które rosną na gruntach rolnych, zostają objęte planem urządzenia lasu. A jeżeli właściciel nie zareaguje w porę i nie złoży zastrzeżeń na etapie sporządzania takiego planu, jego nieruchomość również będzie objęta prawem pierwokupu.
Obrót gruntami
Transakcji z nieruchomościami leśnymi w tle po wejściu w życie nowelizacji było sporo.
– wylicza Anna Malinowska, rzecznik prasowy Lasów Państwowych.
W 55 przypadkach nadleśniczowie wystąpili do dyrektora generalnego o zgodę na nabycie, ostatecznie LP 15 razy skorzystały z pierwokupu. Anna Malinowska zapewnia, że za każdym razem chodziło o działki w całości o charakterze leśnym. W dwóch przypadkach zakwestionowana została jednak ich transakcyjna cena, a sprawy skierowane zostały do sądu.
informuje rzeczniczka.
Ustawa do zmiany
W ocenie adwokata Macieja Górskiego z Instytutu Badań nad Prawem Nieruchomości przytoczone dane jasno świadczą o tym, że przyznane Lasom Państwowym prawo pierwokupu jest zdecydowanie za szerokie i nieadekwatne, a tym samym niepotrzebnie komplikuje i podraża obrót.
uważa mec. Górski. dodaje.
Poprawić ustawę jego zdaniem jest łatwo. Wystarczy wprowadzenie ograniczenia, że pierwokup dotyczy tylko takich działek, których co najmniej 75 proc. powierzchni jest oznaczona w ewidencji jako las.
Problemy z jawnością
Ile Lasy Państwowe już zapłaciły za skorzystanie z pierwokupu, jakiej wielkości działki leśne nabyły i gdzie są te grunty położone? Odpowiadać na te pytania powinien Biuletyn Informacji Publicznej państwowego przedsiębiorstwa drzewnego. Próżno go jednak w tym celu przeszukiwać. Stosowne dane nie zostały w nim w ogóle umieszczone. Powodem są to problemy organizacyjne. deklaruje Anna Malinowska.
DGP publikuje te dane jednak już dziś, a prawnicy zadają pytania o transparentność działania Lasów.
dziwi się mec. Górski.
Przepisy do obejścia
Co jednak ciekawe, choć ustawa o lasach procedowana była równolegle z głośno komentowaną ustawą o obrocie ziemią rolną (obie zresztą były reakcją na kończące się 1 maja 2016 r. embargo na zakup ziemi przez cudzoziemców), ustawodawca nie zdecydował się na zastosowanie w nich takich samych mechanizmów mających uszczelnić obrót.
wskazuje Anna Woźniakowska. wyjaśnia.
Pierwokup ziemi rolnej
Wykonuje go Agencja Nieruchomości Rolnych. Do 18 listopada agencja złożyła jedno oświadczenie woli dotyczące pierwokupu nieruchomości rolnej o powierzchni 247 ha, położonej w woj. lubelskim. Jak się okazuje, ANR nie robi też większych problemów w przypadku sprzedaży ziemi osobom, które nie są rolnikami. Oddziały terenowe i filie agencji od 30 kwietnia wydały 2242 decyzje administracyjne (na 4672 złożone wnioski) dotyczące nabycia nieruchomości rolnych (o łącznej powierzchni 5639 ha), w tym 2029 decyzji pozytywnych (90 proc. wszystkich decyzji), 22 negatywnych (1 proc. wszystkich decyzji) i 191 decyzji o umorzeniu (wydawane są np. w przypadku cofnięcia wniosku).