powiedział PAP sędzia TK Mariusz Muszyński, odnosząc się do oświadczenia Biernata.
- napisał Biernat w oświadczeniu przesłanym w niedzielę PAP.
Jak dodał, - zaznaczył.
Biernat napisał, że "warto będzie śledzić ciąg dalszy" tej sprawy. - napisał.
Jak zaznaczył, "usunięcie śladów po niewygodnych wyrokach nie mogło się udać: odwołania do wyroku K 47/15 występują nadal w 75 uzasadnieniach do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r. zamieszczonych w trybunalskiej bazie orzeczeń, a odwołania do wyroku K 39/15 – w 15 uzasadnieniach orzeczeń".
Chodzi o wyroki: z 9 marca 2016 r. - o niekonstytucyjności noweli ustawy o TK autorstwa PiS z grudnia 2015 r.; z 11 sierpnia 2016 r. - o częściowej niekonstytucyjności ustawy autorstwa PiS o TK z lipca 2016 r.; z 7 listopada 2016 r. - ws. przepisów o wyłanianiu kandydatów na prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
PiS oraz rząd nie uznały tych rozstrzygnięć za wyroki i nie zostały one opublikowane. Zgodnie z obowiązującą ustawą o TK opublikowane zostały wszystkie zaległe wyroki, oprócz tych trzech.
- powiedział w niedzielę PAP sędzia Trybunału Mariusz Muszyński. - dodał.
Komentując oświadczenie sędziego Biernata w tej sprawie, Muszyński oświadczył: "Sędzia Biernat wyraźnie nudzi się na urlopie".
Wiceprezes TK przebywa do końca swojej kadencji, czyli do 26 czerwca, na urlopie, którego wykorzystanie zaleciła mu prezes TK Julia Przyłębska.