Dowódca "terytorialsów" podał, że przekazał zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa 31 maja, a 9 czerwca śledczy wszczęli dochodzenie. Fakt ten potwierdził PAP w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański. Dochodzenie prowadzone jest w sprawie znieważania żołnierzy, tj. o czyn z art. 216 Kodeksu karnego, który zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Znieważenie miało mieć miejsce na jednym z portali internetowych.
– powiedział dziennikarzom gen. Kukuła.
Dowódca WOT nie chciał podać szczegółów sprawy, przekazał jedynie, że chodzi o wpisy w internecie, gdzie wśród określeń pod adresem "terytorialsów" pojawiło się m.in. słowo "bandyci".
Generał odniósł się także krytycznie do krążących w internecie komentarzy, dotyczących - opublikowanej na łamach "Naszego Dziennika" - wypowiedzi jednego z wojskowych WOT płk Sławomira Kocanowskiego na temat prowadzenia rozpoznania. Wśród przytoczonych wypowiedzi było m.in. stwierdzenie, że w przyszłości żołnierze WOT "będą prowadzili rozpoznanie także w swoim otoczeniu, tam, gdzie, gdzie mieszkają, pracują; będą widzieć, kto przybywa, co robi".
– powiedział generał.
– podkreślił.
WOT to najmłodszy, piaty rodzaj sił zbrojnych. Wg założeń MON obrona terytorialna ma w 2018 r. liczyć ok. 35 tys. żołnierzy, a w roku 2019 - 53 tys. Misją formowanych Wojsk Obrony Terytorialnej jest obrona, a także wspieranie lokalnych społeczności m.in. poprzez reagowanie w sytuacjach klęsk żywiołowych, katastrof i wypadków. Mottem WOT są słowa "Zawsze gotowi, zawsze blisko".