Hasło "My chcemy Boga" jest hasłem starym dawnym i niekontrowersyjnym, natomiast "Biała Europa" nie jest szlachetnym hasłem. To byłoby hasło rasistowskie - powiedział abp Gądecki podczas konferencji prasowej w Poznaniu. Podkreślił jednak, że nie był uczestnikiem marszu i nie rozmawiał z jego organizatorami, dlatego trudno mu się szerzej wypowiadać na temat wznoszonych haseł.

Reklama

Nie wiem, kto to niósł, czy to spotkało się z aprobatą organizatorów, bo przy 60 tys. ludzi uczestniczących wszystko się może zdarzyć. Mogą przyjść też i prowokatorzy – właśnie po to, by stworzyć wrażenie, że jedno hasło oczernia cały marsz. Nie takie były, jak rozumiem, zamiary organizatorów, którzy chcieli w tej bliskości stulecia niepodległości państwa polskiego zwracać uwagę na normalne odruchy patriotyczne – powiedział.

Jeśli takie hasło padło to na pewno jest to hasło rasistowskie. Może płynie ono z nieświadomości i z niewiedzy, ale "Polska dla Polaków", "Włochy dla Włochów" są to hasła, które tradycyjnie uważane są za rasistowskie – dodał hierarcha.

Uczestnicy sobotniego marszu mieli ze sobą polskie flagi, biało-czerwone opaski, na części z nich był kotwice Polski Walczącej i inne patriotyczne symbole. Widoczne były także flagi z emblematem Narodowych Sił Zbrojnych i napisem "Śmierć wrogom ojczyzny".

Manifestujący nieśli transparenty, na których przeczytać można było m.in. "My chcemy Boga", "Lwów i Wilno pamiętamy", a także "Wszyscy różni, wszyscy biali", "Europa będzie biała albo bezludna", "Biała Europa braterskich narodów".

Służby oceniły, że manifestacja przebiegła spokojnie. Policja zatrzymała i doprowadziła do komendy 45 osób, które manifestowały przy trasie Marszu Niepodległości; po zakończeniu czynności zostały wypuszczone.