Wyraził nadzieję na "nawrócenie ekologiczne" - aby nie czynić z ziemi poprzemysłowego śmietniska i ruiny.
W poniedziałek przypada liturgiczne wspomnienie patronki górników św. Barbary. W niedzielę metropolita katowicki przewodniczył uroczystej mszy w intencji górników i ich rodzin w kościele pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Anny w Gołkowicach k. Wodzisławia Śląskiego.
Abp Skworc mówił w homilii, że górnicy w ekstremalnie trudnych warunkach realizują polecenie Boga, by "czynić sobie ziemię poddaną". Zaznaczył zarazem, że nigdy nie była i nie jest to "zachęta do bezwzględnej, niszczącej eksploatacji zasobów ziemi", choć w przeszłości zapominano o dbaniu o planetę.
Proces industrializacji już dawno na Górnym Śląsku osiągnął apogeum i teraz wraz z wyczerpywaniem się złóż i odkrywaniem nowych źródeł energii następuje proces odwrotny – wskazał hierarcha i przekonywał, że w tej nieuniknionej kolei rzeczy w centrum zainteresowania powinni pozostać ludzie, zarówno odpowiedzialni za branżę, jak i wydobywający węgiel. - – powiedział.
Ocenił, że w górnictwie i wokół tego przemysłu potrzebny jest spokój i rozwaga; stabilizacja otwierająca perspektywy i umacniająca poczucie sensu i celowości wykonywanej pracy, "aby była ku pożytkowi człowieka i kraju".
- – wskazał i dodawał, że ową ceną może być narażanie życia górników, pracujących w coraz trudniejszych warunkach, degradacja zdrowia ludzi i środowiska oraz szkody górnicze niszczące infrastrukturę, a nawet miasta, czego przykładem jest Bytom.
- – podkreślił arcybiskup.
- – dodał.
Arcybiskup przekonywał, że węgiel może być czystym źródłem energii - o ile jest właściwie i we właściwych urządzeniach spalany. Przypomniał, że spalanie węgla złej jakości czy śmieci wytwarza smog, który jest praprzyczyną chorób, zwłaszcza nowotworowych, układu oddechowego i chorób sercowo-naczyniowych. - – apelował.
- – powiedział hierarcha. Dodał, że w tym działaniu potrzeba długofalowej polityki, planów; współpracy rządu i samorządu; unikania konstruowania pułapek cenowych i zauważenia problemu energetycznego ubóstwa.
- – wskazał abp Skworc.