Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura odpowiada "Wyborczej". "Trwa kompletowanie zespołu biegłych ws. katastrofy smoleńskiej"

16 lutego 2018, 17:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Katastrofa smoleńska
Katastrofa smoleńska /Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego
Trwa kompletowanie zespołu biegłych, także z zagranicy, który wyda opinię o przyczynach i przebiegu katastrofy smoleńskiej – poinformowała w piątek Prokuratura Krajowa. Podała też, że nie ma dowodów, by w chwili katastrofy gen. Andrzej Błasik był w kokpicie lub jego pobliżu.

Nawiązując do opublikowanego w "Gazecie Wyborczej" artykułu "Upada teza o zamachu", Prokuratura Krajowa przekazała PAP, że opinia biegłych, na którą powołuje się "GW", "jest zredagowaną na nowo opinią z marca 2015 roku, zleconą jeszcze w sierpniu 2011 roku przez ówczesną Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie". poinformowała PK.

zaznaczyła Prokuratura Krajowa.

Opinia ma uwzględniać "pełen materiał dowodowy, w tym wyniki trwających sekcji ciał ofiar i badań próbek wraku, które są od miesięcy prowadzone przez renomowane zagraniczne instytuty z Wielkiej Brytanii, Irlandii i Włoch". Biegli przystąpią do pracy bezzwłocznie po zebraniu wyników wszystkich badań – zapowiada PK.

W komunikacie poinformowano ponadto, że dotychczas zebrane dowody nie wskazują, aby dowódca Sił Powietrznych gen. broni Andrzej Błasik "był w momencie katastrofy w kokpicie samolotu bądź w jego pobliżu". podała PK.

"Wyborcza": Prokuratura nie chce pokazać opinii, która obala tezę o zamachu w Smoleńsku

Eksperci, jak pisze "Gazeta Wyborcza", pracowali na stenogramach rozmów nagrań z kokpitu, przygotowanej przez ekspertów. Ich zdaniem, z tych zapisów wynika, że generał Andrzej Błasik był w kabinie podczas lądowania, a jego obecność, jak pisze "Wyborcza", miała wpływ na załogę i jej decyzję - m.in nie protestował na łamanie procedur bezpieczeństwa. Do tego, jak wynika z ekspertyzy, do katastrofy doszło, bo samolot leciał za nisko i za szybko. Na wysokości poniżej 7 metrów samolot miał też zahaczyć skrzydłem o drzewo, obrócić się wokół osi i uderzyć w ziemię. Biegli uznali też, że nie ma żadnych dowodów na zamach, a ich ustalenia są zbieżne z raportem komisji Jerzego Millera.

Ta opinia - jak pisze "GW" - ma byc gotowa od maja 2017 i uwzględnia odpowiedzi na pytania śledczych i adwokatów rodzin. Nie mogą oni jednak dostać kopii do zapoznania się z nią w biurze czy w domu. " - mówi "Wyborczej" jedna z osób, która widziała ten dokument. Zdaniem jednego z pełnomocników rodzin ofiar prokuratura robi tak dlatego, bo ta opinia jest całkowicie sprzeczna z tezami podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP/Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj