Byłego komendanta wrocławskiej policji znalazł patrol Straży Ochrony Kolei pod sklepem. Mężczyzna był pijany, miał rozbitą głowę i był bez butów. Okazuje się jednak, że policjant nie odpowie za swoje zachowanie. Znalazł bowiem sposób, jak uciec przed postępowaniem dyscyplinarnym.
Były komendant, który został zresztą przez ówczesnego szefa MSWiA, Mariusza Błaszczaka odwołany, nie poniesie żadnych konsekwencji za swoje zachowanie - ujawnia RMF FM.
Okazuje się bowiem, że były szef wrocławskiej policji tu po tym, jak został znaleziony kompletnie pijany i bez butów, poszedł na zwolnienie lekarskie. Pojawił się też przed komisją lekarską, która uznała, że mężczyzna jest trwale niezdolny do służby. Przestał więc być policjantem i trał na rentę, więc zgodnie z przepisami, postępowanie dyscyplinarne zostanie umorzone.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane
Zobacz
|