Dziennik Gazeta Prawana logo

Prywatne schronisko i straty na ponad 600 tys. zł. Zarzuty dla byłego dyrektora Babiogórskiego Parku Narodowego

9 marca 2018, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Las
Las/Shutterstock
Prokuratura Okręgowa w Tarnowie wspólnie z funkcjonariuszami Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Babiogórskim Parku Narodowym. Dyrektor przekroczył swoje uprawnienia.

W toku śledztwa zarzutami objęto Józefa O. - byłego dyrektora tego parku. Prokurator zarzucił mu przestępstwo urzędnicze oraz niegospodarność.

Józef O. podejrzany jest o to, że będąc funkcjonariuszem publicznym z racji zajmowania stanowiska dyrektora Babiogórskiego Parku Narodowego, przekroczył swoje uprawnienia. Bezprawnie wydał on uzgodnienia inwestycji polegającej na budowie schroniska górskiego na terenie stanowiącym otulinę Babiogórskiego Parku Narodowego. Co istotne Józef O. sam był inwestorem, a zarazem wnioskodawcą o wydanie pozwolenia na budowę tego schroniska. W ten sposób podejrzany działał na szkodę interesu publicznego.

Do popełnienia tego przestępstwa doszło w okresie od grudnia 2014 roku do lutego 2016 roku, w miejscowości Zawoja (województwo małopolskie).

Prokurator zarzucił Józefowi O. popełnienie przestępstwa z art. 231 par. 1 kodeksu karnego, które zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Park Narodowy stracił ponad 600 tysięcy złotych

W toku śledztwa ustalono też, że Józef O., będąc zobowiązanym do zajmowania się sprawami majątkowymi zarządzanej jednostki, nadużył przysługujących mu uprawnień. Podjął on decyzję o zamianie technologii modernizacji szlaku turystycznego poprzez zastąpienie krawężników kamiennych na bale drewniane oraz zmianie nawierzchni brukowej na tłuczeń kamienny, bez zmiany kosztorysu. Taka zamiana technologii wykonania remontu szlaku pociągnęła za sobą znaczące obniżenie kosztów wykonania prac. Wskutek działania dyrektora Babiogórskiego Parku Narodowego zarządzana przez niego jednostka poniosła znaczną szkodę majątkową w wysokości 614 tysięcy 900 złotych.

Prokurator zarzucił mu popełnienie przestępstwa z art. 296 par. 1 kodeksu karnego, które zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Do jego popełnienia doszło w okresie od czerwca do września 2015 roku w miejscowości Zawoja (województwo małopolskie).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj