Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gazeta Polska": Niepokojące powiązania zagranicznych specjalistów prokuratury. Chodzi o ich związki z Rosją

22 marca 2018, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek
Zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek/PAP Archiwalny
Polski kontrwywiad miał poważne zastrzeżenia wobec dwóch zagranicznych ekspertów Prokuratury Krajowej, którzy będą badali katastrofę smoleńską; chodzi o ich związki z Rosją - informuje w czwartek "Gazeta Polska Codziennie".

Mimo takiej opinii służb śledczy przekazali tym specjalistom poufne informacje dotyczące Smoleńska.

Kilkunastu specjalistów, głównie z USA, spędziło w Warszawie ostatni tydzień na zaproszenie zastępcy prokuratora generalnego Marka Pasionka i zostali zapoznani z dotychczasowym tokiem śledztwa. Jak zdradził jeden z zaproszonych naukowców - matematyk Goong Chen - śledczy przekazali im m.in. poufne informacje dotyczące śledztwa smoleńskiego.

"GPC" twierdzi, że wśród cudzoziemców znaleźli się dwaj eksperci, do których poważne zastrzeżenia miał polski kontrwywiad. Chodzi o Theodore'a Postola i Roberta Benzona budzących kontrowersje ze względu na ich powiązania z Rosją.

Postol, emerytowany profesor nauk ścisłych w Instytucie Technologicznym w Massachusetts, znany jest w USA przede wszystkim z wypowiedzi krytykujących amerykańską politykę obronną, zwłaszcza w odniesieniu do Rosji. Od lat z zaangażowaniem walczy z pomysłami zbudowania w Europie Środkowo-Wschodniej tarczy antyrakietowej. Gdy w 2016 r. Waszyngton zdecydował się zwiększyć środki przeznaczone na cele związane z NATO, Postol potępił tę decyzję. Stwierdził, że Sojusz Północnoatlantycki jest "większym zagrożeniem dla samego siebie i Europy Zachodniej niż dla Rosji".

Robert Benzon w 2008 r. badał wraz z MAK-iem katastrofę boeninga 737 rosyjskich linii Aerofłot (samolot rozbił się w okolicach Permu w Rosji). Zginął w niej Giennadij Troszew - rosyjski generał pułkownik, doradca Władimira Putina. Mimo że maszyna rozpadła się na drobne kawałki, a zeznania świadków wskazywały na zamach, to ustalenia Benzona były tożsame z wnioskami Tatiany Anodiny (błąd pilotów).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj