Dziennik Gazeta Prawana logo

Masowe śnięcie ryb, ponad 1,2 mln zł strat. Poznański biznesmen z zarzutami ws. zatrucia Warty

10 maja 2018, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Śnięte ryby
Śnięte ryby/Shutterstock
Prokuratura Okręgowa w Poznaniu zakończyła postępowanie w sprawie zatrucia rzeki Warty skierowaniem do sądu aktu oskarżenia przeciwko Piotrowi M.

Oskarżonemu zarzucono, że polecił składować na terenie magazynów, wbrew przepisom ustawy, odpady w postaci substancji ciekłych zawierających substancje toksyczne i polecił usunięcie wskazanych wyżej substancji poprzez ich wylanie do kanalizacji magazynu tj. do studzienki ściekowej połączonej z kolektorem ściekowym z rzeką Wartą, co spowodowało istotne obniżenie jakości wody i zniszczenie w świecie roślinnym i zwierzęcym ekosystemu rzeki Warty w znacznych rozmiarach.

W dniu 24 października 2015 roku ujawniono zanieczyszczenie wody w rzece Warcie w Poznaniu, substancją w takiej postaci, że mogło to zagrozić życiu lub zdrowiu ludzi lub spowodować istotne obniżenie jakości wody lub zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach. Na odcinku od mostu Lecha w Poznaniu, aż do miejscowości Chojno gmina Wronki, stwierdzono masowe śnięcie ryb.

Na podstawie przeprowadzanych niezwłocznie czynności ustalono, że zanieczyszczenie nastąpiło z kolektora umiejscowionego na 239 kilometrze rzeki Warty, z którego wypływały znaczne ilości ścieków z widoczną pianą oraz charakterystycznym zapachem chemikaliów. Nadto na wysokości 236 kilometra rzeki, na jej prawym brzegu, potwierdzono kolejny duży wypływ ścieków do rzeki.

Polski Związek Wędkarski Okręg w Poznaniu przeprowadził działania polegające na zebraniu i zutylizowania śniętych ryb, których szacunkową ilość określono na 20 tysięcy kg, oraz ich restytucji. Całkowity koszt zatrucia Warty wyniósł ponad 1 milion 200 tysięcy złotych.

Przeprowadzone w toku śledztwa czynności wykazały, że trujące substancje zostały wprowadzone do rzeki Warty przez ustaloną Spółkę w miejscu prowadzenia działalności gospodarczej. Przede wszystkim przeprowadzono badania śniętych ryb w Zakładzie Higieny Weterynaryjnej, na podstawie których ustalono, że w próbkach mięśni ryb stwierdzono obecność transflutryny – produktu niebezpiecznego dla zdrowia, działającego toksycznie na organizmy wodne i powodującego utrzymywanie się niekorzystnych zmian w środowisku wodnym. Powyższe potwierdzili biegli wydający opinię z zakresu chemii. Ponadto na podstawie przeprowadzonych badań, ustalono związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy działalnością ustalonej Spółki, a zatruciem rzeki w dniu 24 października 2015 roku. Działanie Spółki biegli określili „bezprecedensowym barbarzyństwem ekologicznym i cywilizacyjnym”.

Dla potrzeb śledztwa ustalono zakres działalności Spółki, przestrzeganie wymagań ochrony środowiska, w związku z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej, sposób magazynowania wytwarzanych środków i odpadów. Ponadto ustalono, iż to Piotr M. faktycznie wykonywał czynności zarządcze w Spółce.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Piotr M. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Zarzucane oskarżonemu przestępstwo zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj