Organizowany przez PO, Nowoczesną i Komitet Obrony Demokracji "Marsz Wolności" przeszedł z Ronda de Gaulle'a na Plac Zamkowy. Wcześniej jego uczestników powitali: lider PO Grzegorz Schetyna, b. prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński oraz aktorzy, którzy grali w "Ziemi Obiecanej" Andrzeja Wajdy: Daniel Olbrychski, Wojciech Pszoniak i Andrzej Seweryn. Odegrany został też znany z tego filmu walc skomponowany przez Wojciecha Kilara.
Prof. Rzepliński apelował do zgromadzonych o stanie "na straży rządów prawa w Polsce" i na straży wolności. podkreślał. przekonywał.
Podkreślał, że "niezależnie od tego, po której stronie dzisiaj stoimy, nie pozwalajmy, by w imię naszego marszu ku wolności poszerzano i pogłębiano rów, który od lat kopany jest między nami. Jestem przekonany, że tym, którzy ten rów kopali i kopią, wypadną szpadle, a tym, którzy leją beton, by rów był dzielący, zabraknie betonu" – mówił. Jak dodał, w Polsce potrzebne są sądy niezależne od władzy ustawodawczej i wykonawczej.
Wojciech Pszoniak mówił, że "jeszcze dwa i pół roku temu Polska uchodziła za pięknie rozwijający się demokratyczny i europejski kraj". przekonywał.
- wskazywał Andrzej Seweryn. - powiedział aktor.
Daniel Olbrychski wyraził pogląd, że "to, co funduje nam PiS, wygląda po prostu na PRL-PiS". mówił.
Schetyna: Jesteśmy razem, by dać Polakom nadzieję, że koniec PiS jest bliski
- powiedział lider PO Grzegorz Schetyna podczas sobotniego wystąpienia na Placu Zamkowym. Przekonywał, że można tego dokonać tylko będąc razem.
- mówił Schetyna.
Podkreślił, że tegoroczne wybory samorządowe i prezydenckie w 2020 r. nie będą "końcem marszu". wskazywał lider Platformy.
Schetyna mówił też, że tym, co da gwarancję, że podczas zbliżających się wyborów samorządowych "głosów nie będą liczyć komisarze PiS-owscy, ale uczciwi ludzie" jest ruch Wolontariuszy Wolnych Wyborów. Jego zdaniem będzie to "armia stu tysięcy ludzi", którzy - jako mężowie zaufania, członkowie komisji - "będą patrzeć na ręce, będą pilnować każdego głosu, każdego krzyżyka na wyborczej karcie". "Oni dadzą nam gwarancję tego, że nasze zwycięstwo będzie prawdziwe i będziemy się mogli z niego cieszyć" - zapewnił lider PO.