Dziennik Gazeta Prawana logo

"Misiek" zatrzymany. Groźny szef grupy przestępczej ukrywał się we Włoszech

27 września 2018, 19:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sharks, kibice Wisły Kraków
Sharks, kibice Wisły Kraków/Agencja Gazeta
Nieformalny lider kibiców Wisły Kraków, poszukiwany za przestępstwa narkotykowe, ukrywał się niedaleko Rzymu. Wpadł dzięki współpracy krakowskich "łowców cieni" z włoską policją. 

- - poinformowała zastępca Prokuratora Generalnego Beata Marczak. Paweł M., uważany za lidera kibiców Wisły Kraków, ukrywał się we Włoszech.

Jak podało RMF.FM, Paweł M. został zatrzymany w czwartek w miejscowości Cassino na południe od Rzymu.

Wiadomo, że posługiwał się fałszywym polskim dowodem osobistym. Do jego zatrzymania miała doprowadzić wielomiesięczna współpraca pomiędzy krakowskimi "łowcami cieni" oraz włoską policją.

- - podkreśliła Beata Marczak.

Zastępca Prokuratora Generalnego zaznaczyła, że współpraca ze stroną włoską układa się "bardzo dobrze". - - zaznaczyła Marczak.

Paweł M. przebywa we włoskim areszcie.

We wrześniu Superwizjer TVN wyemitował materiał o związkach władz Wisły Kraków z chuliganami i osobami skazanymi za poważne przestępstwa. Informacje w nim przedstawione wskazywały na możliwy przeciek, który uchronił Pawła M. przed zatrzymaniem.

Informacje o możliwym przecieku zdementowała w rozmowie z PAP zastępca Prokuratora Generalnego Beata Marczak. Według informacji przekazanych przez śledczych "Misiek" wyjechał do Włoch na mecz piłkarski, co "przypadkowo zbiegło się w czasie" z zatrzymaniami. - - podkreśliła Marczak.

W maju za 39-letnim Pawłem M. ps. "Misiek" lub "Gruby" Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie wystawił list gończy. "W związku z podejrzeniem o popełnienie szeregu przestępstw narkotykowych" Pawła M. szukali policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji.

M. był wcześniej karany m.in. za to, że w czasie meczu Wisły Kraków z włoskim klubem AC Parma rzucił nożem we włoskiego piłkarza Dino Baggio w październiku 1998 r. W 2001 r. Sąd Najwyższy utrzymał za to przestępstwo wyrok 6,5 roku więzienia. Kasacja obrońcy Pawła M. została wtedy odrzucona.

Przed tą sprawą Paweł M. był dwukrotnie karany przez krakowskie sądy: w maju 1997 r. na półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata za pobicie mieszkańca Krakowa (karę później odwieszono), a w marcu 2000 r. na rok więzienia za pobicie policjanta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM / PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj