Dziennik Gazeta Prawana logo

Jedna osoba aresztowana po starciach podczas Marszu Równości w Lublinie

15 października 2018, 21:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
kajdanki
kajdanki/Shutterstock
Na dwa miesiące aresztował w poniedziałek sąd w Lublinie 18-letniego Kamila K., któremu prokuratura zarzuciła m.in. rzucanie w policjantów kamieniami podczas Marszu Równości – poinformowała rzeczniczka lubelskiej Prokuratury Okręgowej Agnieszka Kępka.

Po zajściach podczas marszu prokuratura postawiła zarzuty 16 osobom. Wystąpiła o aresztowanie Kamila K., wobec pozostałych 15 podejrzanych zastosowano dozór policji.

Marsz Równości, który w sobotę przeszedł przez Lublin, był blokowany i atakowany przez agresywnych przeciwników. Doszło do starć z policją, która skutecznie ochroniła marsz i przeprowadziła przez miasto.

Kamil K. usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych przy użyciu kamieni, przez rzucanie nimi w kierunku policjantów. Zarzucono mu też udział w "nielegalnym zbiorowisku odbywającym się równolegle do legalnego zgromadzenia". Mężczyzna przed prokuratorem nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Z pozostałych zatrzymanych sześć osób usłyszało zarzuty "udziału w zbiegowisku, wiedząc, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczali się gwałtownego zamachu na osoby (...), a występki te miały charakter chuligański", za co grozi do 3 lat więzienia.

Kolejnym sześciu osobom dodatkowo postawiono zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjantów podczas służby, znieważenia ich lub użycia przemocy w celu zmuszenia do zaniechania czynności służbowych. Te czyny zagrożone są karami więzienia odpowiednio do lat 3 oraz do 1 roku.

Dwie osoby usłyszały zarzuty pobicia dwóch osób, przez szarpanie ich, popychanie i uderzanie pięściami po głowie i twarzy. Za te czyny grozi im pozbawienie wolności do 3 lat.

Jedna z zatrzymanych osób usłyszała zarzut stosowania przemocy wobec małoletniej w celu zmuszenia jej do zaniechania niesienia flagi. Za takie naruszenie nietykalności cielesnej osoby małoletniej grozi do 3 lat więzienia.

W sobotę policja kilkakrotnie udaremniła próby blokowania marszu. Użyła pałek, gazu łzawiącego, granatów hukowych i armatki wodnej. Funkcjonariusze byli obrzucani kamieniami i butelkami, w stronę maszerujących osób leciały też petardy. Ośmiu policjantów zostało niegroźnie rannych, jeden z nich nadal przebywa w szpitalu.

Zatrzymano 21 osób. Pięć odpowiada za popełnienie wykroczenia polegającego na przeszkadzaniu w przebiegu legalnego zgromadzenia. Jedna z tych osób została ukarana mandatem, pozostali odmówili przyjęcia mandatów, ich sprawy policja skieruje do sądu. Analizowane są zapisy monitoringu, policja zapowiedziała kolejne zatrzymania uczestników sobotnich zajść.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj