Film ze spotkania leśnika z niedźwiedziem "Grzesiem" został obejrzany ponad 100 tys. razy.

Reklama

- Grzesiu, czego ty nie śpisz? Zasuwaj spać. Szybko – słyszymy na nagraniu udostępnionym na Facebooku przez Nadleśnictwo Baligród.

Na kolejnym widać, jak niedźwiedź odchodzi, odwraca się i staje na dwóch łapach. Leśniczy tym razem nazywa go "Leszkiem".

"Brakowało jeszcze żeby łapą machnął", "spodobało mu się imię" – żartowali w komentarzach internauci.

Sam Nóżka, który również wziął udział w internetowej dyskusji, napisał, że dobrym pomysłem podczas spaceru po Bieszczadach jest głośna rozmowa, by przypadkowo nie wejść na niedźwiedzia. Jest ich w okolicy sporo. Spokojnie, misie do przytulania nie podejdą - zapewnia leśniczy.

- Po każdym takim spotkaniu nadaję się na 6-dniowe chorobowe, ale coś mam w sobie, że jak już jestem w tym miejscu, to odpalam ten aparat i kręcę. Nie myślę, czy mnie zjedzą, czy nie – mówił w rozmowie z Polsat News w lipcu ubiegłego roku. Stwierdził, że "panicznie boi się" niedźwiedzi.