- Około 10 kwietnia do Sądu Okręgowego we Wrocławiu złożymy wniosek o zadośćuczynienie dla Tomasza Komendy. Będziemy domagać się 18 mln zł - powiedział prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości i pełnomocnik niesłusznie skazanego mężczyzny.

Reklama

Jak opisuje TVN24.pl, to nie koniec roszczeń. Niesłusznie skazany mężczyzna przed sądem będzie domagać się też odszkodowania. Ta kwota na razie nie jest znana. - Wciąż liczymy, ile Tomasz Komenda zarobiłby, gdyby zamiast w więzieniu, przebywał na wolności - mówi Ćwiąkalski.

Czas na złożenie wniosku mija w maju 2019 roku. Zgodnie z art. 555 kodeksu postępowania karnego "roszczenia (...) przedawniają się po upływie roku od daty uprawomocnienia się orzeczenia dającego podstawę do odszkodowania i zadośćuczynienia". A Sąd Najwyższy prawomocną decyzję o uniewinnieniu Tomasza Komendy wydał 16 maja 2018 roku - przypomina TVN24.pl.

Tomasz Komenda wcześniej przyznał publicznie, jak wielką traumą był dla niego pobyt w więzieniu. - To, co ze mną robili strażnicy więzienni, to - proszę mi wierzyć - jest koszmar. Nie potrafiłbym spojrzeć tym ludziom prosto w oczy - mówił. Wszystko dlatego, że skazano go za gwałt na 15-latce i jej zabójstwo.

Premier Morawiecki przyznał Komendzie rentę specjalną w wysokości 4 tys. zł brutto. Ma ją otrzymywać "do czasu aż uzyska odszkodowanie w sądzie". Niedawno wysokość renty została podwyższona o 500 zł.

Reklama