15 tys. oficerów zabitych 50 lat temu przez Sowiatów w Katyniu, Charkowie i Miednoje zostanie pośmiertnie awansowanych przez prezydenta. Uroczystość potrwa aż 45 godzin, bo trzeba odczytać nazwiska ich wszystkich.
Jak poinformował minister obrony Aleksander Szczygło, uroczystość odbędzie się za kilka tygodni. Przygotowania już trwają. Do tego czasu trzeba opracować formułę awansów.
Do sowieckiej niewoli dostało się w czasie wojny ok. 15 tys. polskich wojskowych. W lasku katyńskim znaleziono ciała ponad 4 tysięcy z nich. Inni leżą w Miednoje i Charkowie. Ostatnio dowody wskazują na to, że polskich żołnierzy wziętych do niewoli w 1939 roku rozstrzeliwano również w Bytowni pod Kijowem. Wciąż jednak nie można ustalić miejsca rozstrzelania wszystkich wziętych do niewoli polskich oficerów, bo władze rosyjskie uparcie odmawiają wydania Polsce dokumentów, które pomogłyby to umożliwić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl