Jak powiedział PAP rzecznik Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak, w Izbiskach na terenie województwa podkarpackiego pękła grobla. Rzecznik dodał, że trwają tam próby jej załatania przez zrzucanie do wyrwy z powietrza tzw. big bagów czyli ładunków uszczelniających w postaci kilkusetkilogramowych worków z piaskiem.

W akcji bierze udział śmigłowiec Kania będący na wyposażeniu Straży Granicznej. Z informacji KG SG wynika, że akcja uszczelniania grobli rozpoczęła się tam około godz. 17. Śmigłowiec Straży Granicznej przeniósł już kilkanaście worów uszczelniających do wyrwy w grobli. Kolejnych kilkadziesiąt czeka na przeniesienie. Cały czas trwa akcja uszczelniania grobli – powiedział PAP rzecznik podkarpackiej straży pożarnej Marcin Betleja.

Dodał, że nie ma zagrożenia dla mieszkańców okolicznych gospodarstw. Nie ma potrzeby ewakuacji. Jednak mamy do dyspozycji sprzęt i jeżeli zajdzie taka potrzeba, to jesteśmy gotowi ją przeprowadzić – zaznaczył rzecznik. Dodał, że w tej chwili kilkanaście gospodarstw jest podtopionych. Woda wdarła się do piwnic natomiast mieszkańcy nie zgłaszają potrzeby ich ewakuacji – stwierdził.

Na miejsce wysłane zostały także policyjne Black Hawki. Policja, poza czynnościami wykonywanymi na ziemi bezpośrednio przez policjantów, włącza do akcji również policyjne lotnictwo, m.in. Black Hawki, które będą wykorzystane na terenach zalewowych do patrolowania i ewentualnej ewakuacji ludzi przy użyciu wyciągarek - powiedział PAP rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka.

Black Hawki będą wykorzystywane do ewentualnego poszukiwania osób zaginionych, lub ujawniania ewentualnych szabrowników.

Szef MSWiA Joachim Brudziński poinformował w środę na Twitterze, że "w związku z sytuacją na południu kraju postawiono w stan gotowości kompanie szkolne @KGPSP z Krakowa i Częstochowy, sprawdzono gotować pozostałych kompanii szkolnych, #PSP. Na terenach dotkniętych powodzią mieszkańcy jak zawsze mogą liczyć również na pomoc druhów #OSP" - napisał minister.

Chodzi m.in. o miejscowość Suchy Grunt w województwie małopolskim, gdzie decyzją Komendanta Głównego gen. brygadiera Leszka Suskiego w ramach tzw. centralnego obwodu operacyjnego została skierowana grupa ponad 40 strażaków, którzy będą pomagać mieszkańcom. Według danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej z godz. 15 na terenie kraju odnotowano 1070 interwencji związanych z silnym wiatrem i burzami. Najwięcej w woj. podkarpackim - 551, małopolskim - 308 i świętokrzyskim - 117.

W środę w nocy w związku z występowaniem nad Polską aktywnego układu niżowego, który utworzył się nad Karpatami Wschodnimi, doszło do intensywnych opadów deszczu, które spowodowały podtopienia na południu kraju. W pow. dąbrowskim w Małopolsce z powodu wylania rzeki Breń, 31 osoby zostały ewakuowane – poinformował PAP Mirosław Nędza z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Krakowie.

W Małopolsce w działania zaangażowanych jest ponad 2 tys. strażaków ratowników - powiedział małopolski komendant wojewódzki PSP Marek Bębenek. Strażacy pracują głownie w powiecie tarnowskim i Dąbrowie Tarnowskiej. Jak podało IMGW, strefy intensywniejszych opadów przemieszają się w środę na zachód. Większych opadów można będzie się spodziewać w rejonie Podhala i Podbeskidzia, po czym deszcze powrócą na wschód. Według prognoz IMGW, sytuacja pogodowa zacznie uspokajać się w piątek.