Dziennik Gazeta Prawana logo

Co dalej z "wolnymi krowami" z Deszczna? "Nie wygląda to na plan ocalenia stada, a jego likwidację"

30 maja 2019, 19:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krowy z Deszczna
Krowy z Deszczna/PAP
Polskie Towarzystwo Etyczne oceniło, że zapowiedzi ministra rolnictwa dotyczące krów z Deszczna to nie plan ocalenia a likwidacja stada, przez rozdanie zwierząt zależnie od ich użytkowej wartości. Złożyli ofertę przekazania ich do dożywotniego wypasu w Rezerwacie Czarnocin nad Zalewem Szczecińskim w woj. zachodniopomorskim.

W czwartkowym oświadczeniu PTE podpisanym przez członka zarządu głównego prof. dr hab. Andrzeja Elżanowskiego i zastępczynię przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Etycznego dr hab. Dorotę Probucką napisano, że "zdawało się przez jeden dzień, że dzięki dobrej woli Prezesa i Prezydenta ta niezwykła społeczność zwierząt została uratowana".

Stado bydła z Deszczna liczące 170-180 sztuk od wielu lat żyje na wolności w woj. lubuskim, wypasając się na polach rolników. Zwierzęta są niezarejestrowane, nie znajdują się pod opieką weterynaryjną. O rozwiązanie problemu od lat zabiegały władze gminy. W końcu jesienią zeszłego roku Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gorzowie wydał decyzję nakazującą właścicielowi stada zabicie i utylizację krów. Decyzję tę podtrzymał sąd cywilny. Na początku maja br. wojewoda lubuski poinformował, że minister rolnictwa przeznaczył na ten cel 350 tys. zł. Po upublicznieniu informacji, uaktywnili się obrońcy zwierząt, którzy apelowali o odstąpienie od tak radykalnego rozwiązania. Do gminy Deszczno przyjechała grupa aktywistów, by pilnować krów. W sprawie stada krów u ministra Ardanowskiego interweniował prezes PiS Jarosław Kaczyński. - mówił prezes PiS. O ocalenie zwierząt apelował też prezydent Andrzej Duda.

W środę szef resortu rolnictwa poinformował, że podjął decyzję, iż krowy z Deszczna nie zostaną ubite, a odizolowane i trafią do "jednego z gospodarstw państwowych".

- napisali w czwartek etycy.

Towarzystwo podkreśliło, że przedstawiło ofertę przekazania krów do "dożywotniego wypasu i zapobiegania zarastaniu siedlisk ptasich w Rezerwacie Czarnocin" w woj. zachodniopomorskim. Etycy oświadczyli ponadto, że wyrażają gotowość do kontynuowania rozmów z lubuskimi weterynarzami, którzy mają być "otwarci" na skorzystanie z tej oferty. Zapewnili, że "propozycja ta jest szczerą próbą rozwiązania tego humanitarnego problemu w zgodzie z oczekiwaniami wrażliwej części polskiego społeczeństwa i nie prowadzi do stopniowej likwidacji stada poza widokiem publicznym" - napisali sygnatariusze oświadczenie PTE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj