Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski potwierdził we wtorek, że funkcjonariusze warszawskiej delegatury CBA dokonali zatrzymań.

- Prowadzimy przeszukania w kilkunastu miejscach - m.in. w mieszkaniach zatrzymanych, biurach Poczty Polskiej i spółki realizującej zamówienia, jak również w miejscach powiązanych z zatrzymanymi osobami - powiedział PAP Brodowski.

Zaznaczył, że oprócz pięciu pracowników poczty zatrzymano dwie osoby związane z działaniem warszawskiej spółki informatycznej oraz inne osoby powiązane biznesowo i rodzinnie z zatrzymanymi przedstawicielami poczty.

Postępowanie, przy którym zdaniem śledczych miało dojść do korupcji, dotyczy zamówień publicznych dla Poczty Polskiej na ponad 30 mln zł - wynika z informacji PAP. Według agentów CBA korzyści majątkowe przyjmowane przez przedstawicieli poczty wyniosły, co najmniej 300 tys. zł.

Brodowski zaznaczył, że śledztwo CBA prowadzone jest wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Warszawie i tam trafią osoby zatrzymane.

- Sprawa ma wiele wątków i rozwija się. Planowane są kolejne zatrzymania - podkreślił naczelnik.

Stanowisko Poczty Polskiej w tej sprawie:

Dzisiaj rano Centralne Biuro Antykorupcyjne na wniosek Prokuratury Okręgowej w Warszawie weszło do siedziby Poczty Polskiej.

Śledztwo dotyczy działań organów ścigania wynikających ze zgłoszonych w kwietniu 2018 roku przez Zarząd Poczty Polskiej informacji w ramach „tarczy antykorupcyjnej”.

Poczta Polska przy przetargach publicznych uruchamia „tarczę antykorupcyjną” zwracając się do odpowiednich służb o zabezpieczenie postępowań przed korupcją. Działania Prokuratury i CBA są wynikiem takiego zgłoszenia.

Poczta Polska w pełni współpracuje z organami prowadzącymi śledztwo.