Straż Pożarna usuwa skutki nawałnicy, która przeszła przez Warszawę w poniedziałek po południu.

- Najbardziej ucierpiał Żoliborz oraz Bielany. Cały czas na bieżąco usuwamy skutki tej wichury - powiedział PAP rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m. st. Warszawy kpt. Wojciech Kapczyński.

Kapczyński podkreślił, że zgłoszenia dotyczą głównie "powalonych drzew, złamanych konarów, niewielkich zalań ulic." Dodał, że PSP otrzymała ich ponad 50.

Około godz. 19 w poniedziałek przez Warszawę przeszła kolejna tego dnia ulewa. Jak poinformowała PAP stołeczna straż pożarna, najbardziej w wyniku ulewnego deszczu ucierpiały prawobrzeżne dzielnice miasta - Targówek i Praga Północ, gdzie pod wodą znalazło się kilka ulic.

- Na godzinę 21 mamy około 170 zgłoszeń dotyczących podtopień i skutków silnego wiatru - powiedział PAP kpt. Wojciech Kapczyński. Strażacy starają się jak najszybciej usunąć wszystkie zagrożenia. "Cały czas działamy. Na miejscach zgłoszeń pracuje wiele zastępów" - dodał.

Wcześniej po południu strażacy najwięcej pracy mieli na Żoliborzu, gdzie nawałnica połamała wiele drzew i konarów.

Kilkadziesiąt interwencji strażaków po nawałnicach w Łódzkiem

Według informacji Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego (WCZK) w Łodzi w poniedziałek wieczorem kilka tysięcy odbiorców w regionie było pozbawionych jest prądu – najwięcej w rejonie Sieradza i Bełchatowa. Energetycy zapewniają, że awarie są sukcesywnie usuwane i prace powinny zakończyć się w ciągu kilku godzin.

Jak poinformował w poniedziałek wieczorem PAP rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego PSP w Łodzi st. kpt. Jędrzej Pawlak, do godz. 21 strażacy odnotowali ponad 80 interwencji. Najwięcej w Skierniewicach, Sieradzu i Łowiczu. Większość z nich dotyczyła usuwania wiatrołomów i wypompowywania wody z zalanych piwnic. Zdaniem rzecznika woda wdzierała się do piwnic przede wszystkim z powodu otwartych okienek.

Dachy budynków gospodarczych uszkodzone zostały w Łowiczu i Skierniewicach. W miejscowości Janisławice - z powodu gwałtownych porywów wiatru - doszło do zawalenia się budynku gospodarczego, w którym przechowywanych było ponad 70 ton zboża.

W samej Łodzi z powodu intensywnego deszczu zatrzymano ruch tramwajów na ul. Kilińskiego przy ul. Tymienieckiego w dwóch kierunkach jazdy, ponieważ utworzyło się tam rozlewisko wody.