Prokurator zaznaczył, że postępowanie w kieleckiej prokuraturze rejonowej trwa od końca lipca. Prokopowicz dodał, że kompletowany jest materiał dowodowy, a śledztwo toczy się "w sprawie". Śledztwo dotyczy nieprawidłowości w komendzie, mówimy tu o innym elemencie niż mobbing – dodał prokurator.

Reklama

Informacje o nieprawidłowościach, do jakich mogło dochodzić w buskiej komendzie, jako pierwsze podało Radio Zet. W lipcu, powołując się na anonimowe relacje pracujących w Busku-Zdroju policjantów, redakcja podała, iż funkcjonariusze czują szykanowani ze strony przełożonych. Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach miało trafić 19 anonimowych informacji w tej sprawie.

Policjanci mieli wyśmiewać i obraźliwie komentować bezdomnych. Pod przesyłanymi zdjęciami pisali "sexi papi” czy "wygląda jak Mongoł”.

"Nic im nie można udowodnić, kierownictwo nie reaguje, bo dawało na to pozwolenie. To była taka "rozrywka” policjantów, kierownik o wszystkim wiedział" – poinformował Radio ZET jeden z policjantów tej komendy, który przerwał milczenie.

Anonimowy informator uważa również, że bezdomnych zatrzymano jedynie w celu poprawy statystyk policyjnych. Wszystko zostało zamiecione pod dywan – mówił dla Radia Zet.

Biuro Spraw Wewnętrznych KGP prowadzi kontrolę na komendzie, w związku z podejrzeniem mobbingu.