Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura zażądała 25 lat więzienia dla Marcina K., który zabił żonę

28 listopada 2019, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kajdanki. Prawo. Młotek sędziowski. Zatrzymanie. Prawo do obrony
Kajdanki. Prawo. Młotek sędziowski. Zatrzymanie. Prawo do obrony/Shutterstock
Kary 25 lat więzienia zażądała w czwartek prokuratura dla Marcina K., który w maju 2018 roku w Golubiu-Dobrzyniu zabił swoją żonę zadając jej 8 ciosów nożem. Obrońca wniósł przed toruńskim sądem o karę 10 lat więzienia. Mężczyzna przyznał się do winy i poprosił o jak najniższy wymiar kary.

Do zabójstwa doszło w kamienicy przy ul. Katarzyńskiej w Golubiu-Dobrzyniu (Kujawsko-pomorskie). Marcin K. zadał żonie 8 ciosów nożem - w twarz, szyję, ramiona i klatkę piersiową. Małżeństwem byli zaledwie 10 miesięcy. Mężczyzna przyznał się do winy.

Prokurator Anna Raś-Gręzicka podkreślała w mowie końcowej, że nie znajduje w tej zbrodni okoliczności łagodzących.

- powiedziała Raś-Gręzicka. Dodała, że mężczyzna w momencie popełnienia zarzucanego był pijany, a wcześniej naruszał nietykalność cielesną żony.

Dodała, że w jej ocenie ta zbrodnia pozbawiona była jakiegokolwiek powodu. "Sam oskarżony nie wyjaśnia motywu swojego działania. Mówi, że się posprzeczali. Oskarżona bała się męża i zjawiła się w mieszkaniu tylko dlatego, że została zapewniona, iż go tam nie ma" - podkreśliła prokurator. Zażądała dla oskarżonego kary 25 lat więzienia.

Obrońca oskarżonego Mariusz Lewandowski dowodził, że tragiczne zdarzenie było wypadkową dwóch zagadnień - wysoce napiętej sytuacji pomiędzy małżonkami generowanej w jego ocenie przez pokrzywdzoną, a także nagłym i brzemiennym w skutkach spotkaniem stron w maju 2018 roku. Dodał, że kobieta miała pozostawać w ciągach alkoholowych, a także opuszczać dom rodzinny na dłuższe okresy czasu, co w ocenie adwokata godziło w chęć prowadzenia "normalnego życia rodzinnego przez oskarżonego".

- mówił adwokat Lewandowski. Podkreślił, że wszystkie wątpliwości należy rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego. Obrońca zwracał także uwagę na wcześniejszą niekaralność mężczyzny. Adwokat wniósł o wymierzenie oskarżonemu kary 10 lat więzienia.

Marcin K. przeprosił rodzinę żony, wyraził skruchę i poprosił sąd o jak najniższy wymiar kary. Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 12 grudnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj