Prezydent w niedzielę w programie "Gość Wiadomości" TVP zapewnił, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest "cały czas bardzo szczegółowo monitorowana". Jak zaznaczył, po konsultacjach z ekspertami i byłymi polskimi ambasadorami "jednoznaczny pogląd był taki – Polska nie uczestniczy w tym wydarzeniu". - zwrócił uwagę. Dodał, że sytuacja na Bliskim Wschodzie "może eskalować w różnych kierunkach".
W nocy z czwartku na piątek w ataku na konwój samochodowy w Bagdadzie zginęli irański generał Kasem Sulejmani - dowódca elitarnej jednostki Gwardii Rewolucyjnej Al Kuds oraz jeden z dowódców proirańskiej milicji w Iraku Abu Mahdi al-Muhandis. Władze USA potwierdziły, że to siły amerykańskie zniszczyły pociskiem wystrzelonym z bezzałogowca samochód, którym jechali dowódcy. Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif zagroził, że "USA poniosą odpowiedzialność za wszelkie konsekwencje tego zbójeckiego awanturnictwa".
Duda podkreślił, że polscy żołnierze w Iraku "nie pełnią dziś żadnej misji wojennej". - powiedział.
"Władze Iraku mają prawo do suwerennych decyzji"
- oświadczył Duda.
- dodał prezydent. Jak dodał, dla niego najważniejsze jest bezpieczeństwo Polski i wszystkie działania są temu podporządkowane.
Andrzej Duda poinformował też, że nie widzi powodu, by zwoływać Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Jak dodał, zwoływał RBN wtedy, gdy były podejmowane strategiczne decyzje o ustanowieniu obecności wojsk NATO na wschodniej flance Sojuszu, również i w Polsce. - podkreślił. - ocenił. Prezydent zwoła natomiast Radę gabinetową.
"Sprawa wyjazdowa jest nadal rozważana"
Jak dodał, w jego opinii mamy dziś dwie kwestie - zagrożenia na Bliskim Wschodzie, które dziś nie ma bezpośredniego oddziaływania na Polskę i polskich obywateli, oraz uroczystości w związku z 75. rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz. Duda wskazał, że również i w tym roku rocznicowe uroczystości odbędą się na terenie byłego obozu.
Zaznaczył, że prywatna fundacja organizuje w Jerozolimie "Światowe Forum Holocaustu" - spotkanie, które odbywa się od pięciu lat. Wskazał, że w tym roku będzie obecny prezydent Rosji, przedstawiciele Francji, Niemiec i również on, jako Prezydent RP został zaproszony. Ale zwrócił się do organizatorów z "jednym zasadniczym oczekiwaniem". - podkreślił. Nie ma jednak zgody organizatorów na to, żeby prezydent Polski tam przemawiał i on się z tym nie zgadza.
Prezydent Duda powiedział, że sprawa wyjazdu jest nadal rozważana, a on sam jest w kontakcie z władzami Izraela i instytutem Yad Vashem. - powiedział.
Przed świętami Bożego Narodzenia prezydent Rosji skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 r. Mówił też o wykorzystywaniu przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał też m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".
"Zareagowaliśmy adekwatnie do sytuacji"
Do słów prezydenta Rosji odniósł się premier Mateusz Morawiecki. "Prezydent Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie. Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami. I to presję nie na historycznej, a na jak najbardziej współczesnej scenie geopolitycznej" - czytamy w oświadczeniu szefa polskiego rządu.
Duda był także pytany, czy Polska zareagowała adekwatnie do sytuacji. - ocenił.
Prezydent zaznaczył, że Polska nie dała się Rosji sprowokować. - powiedział. - dodał.
"Bliski Wschód to także Izrael"
- zaznaczył Duda.
Prezydent poinformował także, że podjął decyzję i poinformował już o tym premiera, że na najbliższy wtorek 7 stycznia na godz. 14 w Pałacu Prezydenckim zwołuje Radę Gabinetową, czyli spotkanie prezydenta RP i rządu całego. Zaznaczył, że spotkanie będzie dotyczyć dwóch kwestii. - podkreślił Andrzej Duda.
Dodał, że są to ważne kwestie, bo dotyczą m.in. "rosyjskiej polityki, jakiej można się w tym kontekście spodziewać oraz "tematów gospodarczych". - mówił prezydent.
Podkreślił też, że z jednej strony jest to kwestia polityki historycznej, z drugiej kwestia polityki surowcowej, a z trzeciej strony jest to kwestia polityki militarnej. - powiedział prezydent.
"Polska nie kończy się na wyborach prezydenckich"
Rada Gabinetowa zwoływana jest przez prezydenta dla omówienia spraw szczególnie ważnych dla interesu państwa. Radę tworzy Rada Ministrów obradująca pod przewodnictwem prezydenta; Radzie nie przysługują kompetencje rządu.
Duda był również pytany o kampanię prezydencką. - powiedział.
Dopytywany, kiedy poznamy jego deklarację ws. startu, odpowiedział, że on przede wszystkim realizuje obowiązki prezydenckie. - podkreślił.