Dziennik Gazeta Prawana logo

Bliźniak syjamski wrócił do domu

5 listopada 2007, 05:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brajanek, oddzielony od zmarłego brata Aleksa bliźniak syjamski, już nie musi być w szpitalu. Lekarze zgodzili się, by mama i tata opiekowali się dzieckiem u siebie. Chłopiec już leży w swoim łóżeczku, a nie w inkubatorze. Szczęśliwi rodzice z Bydgoszczy już nie muszą czekać na porę odwiedzin, tylko mogą wreszcie brać go na ręce, przytulać, cichutko nucić mu kołyskanki... - informuje "Fakt".

Malec jest nad wyraz spokojny. Przesypia długie godziny i płacze rzadko - tylko wtedy, kiedy jest głodny - donosi bulwarówka.

Brajan był zrośnięty z Aleksem kośćmi czaszki. Gdy jego braciszek zmarł, lekarze błyskawicznie musieli rozdzielać bliźnięta, by ratować życie Brajanka. Udało się. W miejscu odcięcia główka maluszka jest nieco zdeformowana, bo pod skórą brakuje kości. Dlatego Brajanek musi nosić czapeczkę. Ale w przyszłości kości zostaną zastąpione. Najważniejsze jest jednak to, że u malucha nie ma żadnych niepokojących objawów ze strony układu nerwowego. Będzie zdrowy - cieszy się "Fakt".

"On jest taki szczęśliwy... Czasem widać, że się uśmiecha. Zwłaszcza kiedy śpi, ma taki bardzo pogodny wyraz twarzy" - mówi bulwarówce ojciec malca, Marcin Różek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj