Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarł jeden z bliźniaków syjamskich z Bydgoszczy

5 listopada 2007, 23:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Za kilka, kilkanaście tygodni mieli zostać rozdzieleni. Niestety, dziś jeden z braci syjamskich z Bydgoszczy zmarł. Teraz lekarze robią wszystko, by uratować życie drugiemu chłopcu. Zdecydowali, że operację rozdzielenia trzeba rozpocząć natychmiast.

"Jesteśmy zszokowani tym, co się stało. Nie wiemy, dlaczego chłopiec zmarł" - mówiła w TVN24 Kamila Wiecińska, rzeczniczka szpitala im. Biziela, w którym zrośnięci czaszkami chłopcy przyszli na świat. Obaj zostali przewiezieni do szpitala uniwersyteckiego, gdzie trwa operacja ich rozdzielenia. Lekarze nie mogli czekać - teraz, gdy jeden z braci nie żyje, muszą zrobić wszystko, by uratować drugiego z nich.

Nie ma pewności, co było przyczyną śmierci chłopca. Lekarze, którzy badali braci, mówili, że chłopcy już za dwa tygodnie mogliby przejść operację rozdzielenia. Zabieg nie byłby tak skomplikowany, jak większość operacji rozdzielenia bliźniąt syjamskich, bo chłopcy nie byli połączeni organami wewnętrznymi.

Z informacji RMF wynika, że przyczyną śmierci noworodka była niewydolność krążenia. Niewykluczone, że dziecko miało wrodzoną wadę serca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj