Nie wiadomo, dlaczego na trzecim piętrze jednego z bloków wybuchł pożar. Strażacy musieli ewakuować aż 10 osób. Nie zdołali jednak pomóc małemu chłopcu, który został w płonącym mieszkaniu.

Był sam, choć miała się nim opiekować babcia. Kobieta tłumaczy się, że musiała wyjść na kilka chwil z mieszkania. Policja zweryfikuje jednak dokładnie jej wersję wydarzeń.