Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd zaostrzył karę dla oskarżonej ws. śmierci ukraińskiego pracownika

22 stycznia 2021, 15:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sąd
<p>Sąd</p>/Shutterstock
Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał w piątek prawomocny wyrok ws. śmierci ukraińskiego pracownika porzuconego w lesie. Grażyna F. została skazana na karę roku i 10 mies. więzienia. Sąd zaostrzył także nałożony na nią zakaz zajmowania stanowisk związanych z zatrudnieniem pracowników do 12 lat.

W maju ub. roku Sąd Rejonowy w Nowym Tomyślu uznał kobietę winną nieudzielenia pomocy pracownikowi i wymierzył jej karę roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd nałożył na nią także 8-letni zakaz zajmowania stanowisk związanych z zatrudnieniem pracowników, oraz 8-letni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z zatrudnieniem pracowników.

Apelację od tego wyroku złożyła prokuratura, obrońcy, oraz pełnomocnik rodziny zmarłego.

W piątek Sąd Okręgowy w Poznaniu, jako sąd drugiej instancji, wydał wyrok w tej sprawie. Sąd utrzymał w mocy karę roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności wymierzonej Grażynie F., zaostrzył jednak do 12 lat nałożony na nią zakaz zajmowania stanowisk związanych z zatrudnieniem pracowników, oraz zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z zatrudnieniem pracowników.

– podkreślił w uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Andrzejewski.

Jak dodał, oskarżona "mogła swobodnie zadzwonić i wezwać pomoc, natomiast nie skorzystała z tej możliwości, czekała co będzie i w ten sposób nie udzieliła pomocy pokrzywdzonemu, mimo że to ona jako reprezentująca pracodawcę była do tego zobowiązana" – powiedział.

Wyrok jest już prawomocny.

Vasyl C. zasłabł w połowie czerwca 2019 roku podczas pracy w zakładzie stolarskim w okolicach Nowego Tomyśla w Wielkopolsce. Pracujący tam inni obywatele Ukrainy poprosili kierowniczkę zakładu Grażynę F. o wezwanie pogotowia. Kobieta miała jednak oświadczyć, że "nigdzie nie zadzwoni, jak również zakazała im wzywania pomocy".

W pewnym momencie jeden z pracowników - Serhii H. rozpoczął akcję reanimacyjną - lecz nie przyniosła ona rezultatu; Vasyl C. nie dawał już żadnych oznak życia. Wówczas - jak wskazała prokuratura - Grażyna F. nakazała zakończenie pracy i wydała wszystkim pracownikom polecenie opuszczenia hali produkcyjnej. Następnie kobieta miała zamknąć zakład pozostawiając w nim ciało zmarłego.

Prokuratura ustaliła, że Grażyna F. udała się do Poznania, gdzie wynajęła samochód. Po powrocie oświadczyła, iż Serhii H. ma jej pomóc w załadowaniu zwłok do pojazdu, którym przyjechała. Ten odmówił, lecz Grażyna F. zagroziła, że nie wypłaci mu pensji. Serhii H. bał się zgłosić zdarzenie na policję, gdyż przebywał w obcym kraju, nie znał języka, jak również nie miał umowy o pracę. Ostatecznie przeniósł zwłoki do samochodu, którym Grażyna F. pojechała na teren powiatu wągrowieckiego, gdzie porzuciła ciało w lesie.

Zwłoki Vasyla C. odnalazł leśniczy niedaleko Skoków - ok. 120 kilometrów od Nowego Tomyśla. Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna zmarł poprzedniego dnia na skutek niewydolności oddechowo-krążeniowej. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj