Dwa tygodnie temu CBA udostępniło opinii publicznej materiały ze śledztwa - m.in. raport, protokoły przesłuchań, stenogramy rozmów telefonicznych. Według rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Stanisława Żaryna, materiały upublicznione przez CBA wskazują, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy byli faktycznymi właścicielami nieruchomości i to oni podejmowali najważniejsze decyzje dotyczące domu w Kazimierzu Dolnym.
Kwaśniewski pytany na konferencji prasowej w Warszawie o te materiały oświadczył, że willa ta nigdy nie należała do niego, ani nie była współwłasnością jego i jego małżonki. W jego przekonaniu, to, co powiedział w tej sprawie "agent Tomek" jest prawdą.
- ocenił b. prezydent. - zaznaczył. - zaznaczył Kwaśniewski.
Jego zdaniem decyzja ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego o upublicznieniu wrażliwych danych w trakcie trwania postępowania była "wielkim gwałtem na prawach obywatelskich w Polsce i na polskiej demokracji". Jak dodał, opublikowane dane nie dotyczyły tylko jego samego oraz jego małżonki, ale również osób postronnych.
- ocenił b. prezydent.
Według niego, "nie może być tak, że władza, która z natury rzeczy dysponuje ogromną siłą może do każdego obywatela zastosować tego typu działania". - zaznaczył Kwaśniewski. Wskazał też, że CBA ujawniło wyłącznie "swoją część argumentów" i nie pokazała "argumentów za innym wariantem".
- ocenił b. prezydent. - zauważył. - uważa Kwaśniewski.