Wreszcie koniec koszmaru 300 Polaków, którzy koczowali na londyńskim lotnisku Heathrow. Mgła, która blokowała port lotniczy, rozwiewa się. A po polskich turystów LOT wysłał samoloty. Pierwsza maszyna wróciła do Warszawy o 5 rano. Drugi samolot wylądował około godziny 14 z półtora godzinnym opóźnieniem. Ostatni pasażerowie powinni wrócić do po godzinie 21.30. LOT wysyła po nich największy samolot, jakim dysponuje - transatlantyckiego boeinga.
Zwykle okazuje się, że Polacy, którzy koczują na lotnisku, mieli lecieć "tanimi liniami". Dlatego wielu dla pewności kupuje bilety LOT-u. Tym razem nawet to nie pomogło wrócić do domu na czas.
Ostatni samolot odleciał do Polski wczoraj rano około godziny 8 - mówili dziennikarzom TVN24 wściekli Polacy. Jak twierdzą przedstawiciele przewoźnika, przyczyną odwołanych lotów była gęsta mgła.
"Samoloty nie mogą na Heathrow ani lądować, ani stamtąd startować" - tłumaczył rzecznik prasowy LOT-u Wojciech Kądziołka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|